Budżet 50-30-20 wymaga od nas oddzielenia od potrzeb
Potrzeba jest w Eye of the Beholder
Pozwólcie, że opowiem wam krótką historię ilustrującą mglistą naturę między potrzebą a pragnieniem:
Jest klasyczny odcinek dziecięcego programu telewizyjnego Ulica Sezamkowa, w którym Elmo, czerwona muppet, uczy się oszczędzać pieniądze .
Ron Lieber, autor pieniądza dla New York Times, kiedyś przeprowadził wywiad z Elmo na temat różnicy między potrzebami a potrzebami.
Lieber zapytał: "Jeśli Cookie Monster jest naprawdę głodny ciasteczka, czy to oznacza, że on go potrzebuje, czy on tego chce?"
Elmo nie tęsknił za rytmem.
"On tego chce," odpowiedział Elmo, " ale jeśli zapytasz Cookie Monster , on (uważa, że on) tego potrzebuje."
To mówi wszystko. Czasami nasze pragnienia są tak potężne, że nie możemy sobie wyobrazić życia bez tego przedmiotu. Czuliśmy się jak Cookie Monster bez ciasteczka.
Ale - przepraszam za wiadomość, Cookie Monster - ciasteczko to chęć, a nie potrzeba, bez względu na to, jak bardzo ją kochasz.
Jakie są naprawdę potrzeby?
W moich arkuszach budżetowych mam osobne kategorie dla potrzeb i potrzeb, ale niektóre osoby sprzeciwiają się elementom w kategorii "chce".
Na przykład internet w domu jest klasyfikowany jako brak, a nie potrzeba . Większość ludzi kojarzy internet jako "potrzebę". Ale jeśli nie pracujesz w domowym biurze (w takim przypadku twój domowy internet może być wydatkiem biznesowym), istnieje duża szansa, że internet w domu jest niecelny.
(Jeśli używasz go przede wszystkim do sprawdzania Facebooka, oglądania filmów z YouTube, wyszukiwania przepisów i przesyłania zdjęć, to jest to potrzebne).
To samo dotyczy telewizji kablowej. Twoja subskrypcja Netflix. Twój iPhone. Twój lakier do włosów. To są wszystkie potrzeby, a nie potrzeby. Gdyby do tego doszło, mógłbyś przeżyć bez tych rzeczy.
Nie są konieczne do życia, tak bolesne, jak by je stracić.
Kategoria i potrzeby różnych kategorii
Oczywiście potrzeby i potrzeby nie pasują do małych kategorii. Zbyt uproszczone jest na przykład stwierdzenie, że wydatki na sklep spożywczy są potrzebne .
Twój cały rachunek za jedzenie jest kombinacją potrzeb i potrzeb. Chleb, mleko, jaja i całe owoce i warzywa są potrzebą.
Chipsy i ciasteczka (ahem, Cookie Monster) to chęć. Soki owocowe to niedostatek, zwłaszcza jeśli jest to urozmaicona odmiana. Te 6 funtowe funty mięsa są chęcią.
Podobnie podstawowym chlebem pełnoziarnistym może być potrzeba, ale chleba premium premium 12-ziarno z miodem jest brak. Mleko to potrzeba, ale mleko ekologiczne jest nieuchwytne. Czy widzisz, dokąd zmierzam?
Jaką lekcję mogę zastosować do mojego życia?
Budżet 50/30/20 mówi, że 50% dochodu po opodatkowaniu powinno być wydawane na "potrzeby", 30% powinno iść na "potrzeby", a 20% powinno iść na oszczędności i redukcję zadłużenia .
Oznacza to, że nie ma nic złego w kupowaniu fantazyjnego chleba i mleka lub zasubskrybowaniu Netflix. Zasada budżetowania 50-30-20 pozwala ci wydać 30 procent twojej wypłaty z domu na rzeczy, które chcesz.
Kluczem jest odseparowanie Twoich potrzeb od Twoich potrzeb , abyś był bardziej świadomy tego, jak wydajesz pieniądze .
Odróżnienie "chce" od "potrzeb" pomoże Ci zdać sobie sprawę, ile władzy i kontroli masz nad własnym budżetem. Jeśli decydujesz się wydawać pieniądze na potrzeby, możesz łatwo wybrać nie kupowanie tych przedmiotów i przekierować pieniądze w inne miejsce.
W końcu budżetowanie w samym jego centrum nie polega na fałszowaniu liczb. Budżetowanie to sztuka dostosowywania wydatków do wartości.