6 rzeczy, których nie możesz wiedzieć o certyfikatach giełdowych

Certyfikaty giełdowe przeszły od pergaminu po bity cyfrowe

Zapytaj kogoś, kto ma mniej niż czterdzieści lat, co to jest udział w magazynie, a oni powiedzą ci, że to tylko cyfrowa informacja , przechowywana na serwerze brokera. Jednakże, gdybyś zapytał któregokolwiek z tych, których zapytałeś, co to za "certyfikat", byłby szansa, że ​​dostaniesz pusty stan, który mówi: "Nie mam pojęcia, co mówisz o wyskakujących papierkach". I choć świat inwestycyjny jest wypełniony doświadczonymi inwestorami, którzy kupowali i sprzedawali akcje od 1985 roku, oni też nigdy nie widzieli fizycznej akcji.

Historia certyfikatu giełdowego jest jednak pełna interesujących faktów sięgających 1606 r., Kiedy to królem był pergamin.

  • 01 Rembrandt od IBM

    1903 certyfikat giełdowy linii kolejowej Baltimore i Ohio. Domena publiczna / Wikimedia Commons

    Zaświadczenia o stanie magazynowym służyły jako fizyczny dowód na to, że posiadałeś akcje firmy i zostały uznane za znak prestiżu, jeśli nie bogactwa. Tak było w przypadku wielu certyfikatów wykonanych z fantazyjnymi wzorami i ozdobnymi rycinami, często przypominającymi dzieła sztuki.

  • 02 Certyfikaty giełdowe dla dzieci

    Zdecydowanie tak było w przypadku akcji Disney Corporation, które zawierały pełnokolorowe ilustracje niektórych z najbardziej znanych postaci firmy. Nierzadko zdarza się, że rodzice kupują dzieciom jedną część zapasów firmy, aby oprawić je i umieścić w pokoju dziecięcym, podobnie jak cenne wypchane zwierzęta lub zabawki.

  • 03 Kocham to, co zrobiłeś w tym pokoju

    W latach po wielkiej krachu na giełdzie w 1929 r. Powszechną praktyką było dla akcjonariuszy nieistniejących już spółek publicznych, aby zamaskować pokój w swoim domu bezwartościowymi certyfikatami giełdowymi jako perwersyjny hołd dla utraconego bogactwa.

  • 04 Prawny rodzaj waluty

    W pewnym momencie proces drukowania certyfikatu giełdowego był tak pilnie strzeżony i tajny, jak dzisiaj, gdy drukowana jest waluta, ponieważ w pewnym sensie była ona sama w sobie walutą. Z tego powodu w Stanach Zjednoczonych były tylko trzy firmy, które były uprawnione do drukowania certyfikatów giełdowych spółek publicznych.

  • 05 Cztery lata historii

    W 2010 r. Najstarszy zachowany certyfikat giełdowy został znaleziony przez studenta z uniwersytetu w Utrechcie, który pracował nad niepowiązanym projektem badawczym. Certyfikat został sporządzony z papieru pergaminowego i został wydrukowany ręcznie za pomocą atramentu i pióra do pisania. Ten historyczny dokument pochodzi z 1606 roku i został wydany przez Holenderską Kompanię Indii Wschodnich, która była również pierwszą firmą, która wydała certyfikaty giełdowe.

  • 06 Scripo Co?

    Jeśli znajdziesz stary certyfikat giełdowy u jednego ze swoich zmarłych krewnych (lub w starym sklepie z antykami), prawdopodobnie nie ma on żadnej wartości wewnętrznej. To dlatego, że firma, która je wydała, najprawdopodobniej już dawno zniknęła. Jeśli jednak znasz program telewizyjny PBS "Antiques Roadshow", sam certyfikat może mieć pewną wartość kolekcjonerską.

    Scripophily jest pogoń za hobby lub hobby zbierania starych certyfikatów giełdowych i istnieje aktywna społeczność kolekcjonerów, którzy będą kupować bezwartościowe certyfikaty po prostu za ich kolekcjonowanie.

  • Czy ten certyfikat jest naprawdę bezwartościowy?

    Oczywiście najciekawszą rzeczą w przypadku starego certyfikatu giełdowego jest szansa; bez względu na to, jak daleko sięgają; że w rzeczywistości może być coś wartego. Jeśli znajdziesz stary certyfikat, pierwszą rzeczą, którą chcesz zrobić, jest ustalenie, czy firma, która go wydała, nadal istnieje. W zależności od tego, ile ma lat, wydawca mógł zostać wykupiony, czasami wiele razy. To nie znaczy, że zapasy są bezwartościowe, wystarczy, że będziesz musiał odrobić odrobinę pracy domowej, aby wyśledzić swój status. Następnie należy skontaktować się z agentem transferowym wymienionym na certyfikacie, a jeśli to nie zadziała, skontaktować się z Sekretarzem Stanu w państwie, w którym został wydany. Kto wie, że "bezwartościowy" certyfikat może być coś wart.