Jak pokonać strach przed rynkami

Według Gallupa około połowa Amerykanów (52 procent) twierdzi, że obecnie ma pieniądze na giełdzie. To może brzmieć dobrze, ale jest to najniższy wskaźnik własności od prawie dwóch dekad. A milenialsi są szczególnie niechętni rynkowi, a badanie Bankrate wykazało, że tylko jedna trzecia Amerykanów w wieku 18-35 lat inwestuje swoje pieniądze na rynkach.

Co kryje się za slajdem? Między innymi strach:

Dodaj je wszystkie, a ty naprawdę mówisz o jednym wielkim strachu: strachu przed utratą pieniędzy.

Problem polega na tym, że jeśli nie zainwestujesz, i tak tracisz pieniądze! Jeśli wpychasz swoje pieniądze na konto oszczędnościowe lub konto rynku pieniężnego, otrzymujesz około 0,5 procenta odsetek; dwuletnia płyta CD może przynieść roczne zyski w wysokości około 1,3 procent. Tak czy inaczej, to nie wystarczy, aby utrzymać tempo inflacji i podatków: Siła nabywcza twoich skarpet z dala od kasyna będzie warta w przyszłym roku mniej niż w tym roku, a jeszcze mniej w następnym roku.

Właśnie dlatego jest to jeden strach, który dosłownie opłaca się przezwyciężyć. Oto kilka sugestii, jak pokonać swój strach i zacząć widzieć prawdziwe zyski.

Wkładaj swoje pieniądze stopniowo i nie sprawdzaj za bardzo.

Załóżmy, że zainwestowałeś 100 USD, a następnego dnia straciłeś 4 USD.

To zawód. Następnego dnia zyskujesz 4,30 $. Zysk o 30 centów nie rekompensuje poczucia utraty pierwotnych 4 $. Jest to zjawisko zwane "awersją do strat", które specjaliści od finansów behawioralnych udokumentowali, aby pokazać, że ludzie nienawidzą tracić więcej, niż cieszymy się z zysku (w rzeczywistości dwukrotnie więcej.) Z tego powodu ważne jest, aby pamiętać, że rynek doświadcza wzlotów i upadków , dobre i złe dni.

Jeśli zbytnio spojrzysz na swoje straty i zyski, może to cię zniechęcić.

Istnieje kilka sposobów na uniknięcie zniechęcania się stratami. Zaznacz swój kalendarz, aby sprawdzać swoje portfolio raz na kwartał lub sześć miesięcy. Poza tym zachowaj spokój, kontynuuj i zaufaj historycznym, długoterminowym zdobyczom rynku. I pogrążaj się powoli - to się nazywa uśrednianie w dolarach. Gdybyś miał 1000 $ na zainwestowanie, dzięki tej strategii zainwestowałbyś 100 $ tygodniowo przez 10 tygodni, zamiast 1000 $ na raz (możesz to zrobić również co miesiąc). W ten sposób nie porównywałbyś stale aktualnej wartości akcji z wartością, jaką miał w dniu jej zakupu. "Nie będziesz mieć tego konkretnego numeru, więc nie będziesz się czuł tak źle" - mówi profesor Duke University, Dan Ariely, autor programu Payoff .

Rozważ koszt oczekiwania.

"Nigdy nie jest dobry dzień, aby powiedzieć:" Pozwól mi wejść dzisiaj na rynki ", mówi Ariely. "Tak więc [jeśli to odkładamy], nigdy nie wchodzimy." To ma ogromny koszt.

Pomyśl o tym w ten sposób: Rozważ koszt nie inwestowania. Załóżmy, że zainwestujesz 500 USD miesięcznie od momentu, gdy skończysz 30 lat, aż do emerytury w wieku 65 lat. Jeśli pieniądze wzrosną ze średnim 8-procentowym zwrotem (odroczonym podatkiem), będziesz miał skrytkę w wysokości 1,15 miliona dolarów.

Ale jeśli poczekasz, aż skończysz 40 lat, aby zacząć? Patrzysz na mniej niż połowę tej kwoty - 479 000 $. (I gdybyś był na tyle sprytny, by zacząć od 25, no cóż, czapki z głów: to dodatkowe 5 lat przynosi twoją sumę do 1,8 miliona dolarów.)

Im dłużej ludzie odkładają "pewnego dnia", w końcu zaczną, tym bardziej będą musieli wnieść swój wkład, aby nadrobić zaległości. "Każdy dolar, który zarabiasz dzięki swoim inwestycjom, to dolar, którego nie będziesz musiał później zdobywać w swojej pracy", mówi tysiąclecia ekspert od pieniędzy Stefanie O'Connell, autorka książki " The Broke and Beautiful Life" .

Wybierz łatwą drogę.

Inwestowanie nie jest zarezerwowane dla "czarodziejów rynku", którzy wiedzą, jak wybierać i handlować poszczególnymi zapasami, mówi O'Connell. Dla większości ludzi sukces polega na regularnym umieszczaniu na kontach emerytalnych tak dużo, jak to tylko możliwe, a następnie przekazywaniu tych pieniędzy do pracy w zdywersyfikowanym portfelu .

Możesz uzyskać dywersyfikację, umieszczając swoje pieniądze w połączeniu całego funduszu indeksów giełdowych i funduszu indeksowego rynku obligacji, przy czym stosunek obligacji rośnie, gdy zbliżasz się do emerytury. Możesz też skorzystać z funduszu emerytalnego, który z biegiem czasu ponownie przelał pieniądze inwestycyjne; po prostu wybierz fundusz z datą docelową zbliżoną do tego, kiedy myślisz, że przejdziesz na emeryturę. Możesz także wybrać konto zarządzane oferowane przez firmę maklerską lub dostawcę konta emerytalnego , lub robo-doradcę, np. Wealthfront lub Betterment , co da ci mieszankę inwestycji opartych na tym, jak odpowiesz na kilka pytań dotyczących twoich celów.

Pomyśl o wyniku końcowym.

Na koniec, aby się podniecić, wyobraź sobie, na co rosną twoje pieniądze. Jedną z rzeczy jest myślenie "emerytura", ale myślenie o miejscu, w którym będziesz żyć, gdy jesteś na emeryturze, jest czymś innym. Jedną rzeczą jest myśleć o wysyłaniu swoich dzieci do "college'u", ale innym, żeby wyobrazić sobie, jak spędzają czas na quadzie u swojej ukochanej alma mater. Chodzi o to, że bez względu na to, jakie są twoje przyszłe cele, im bardziej namacalne, możesz je wykonać, tym bardziej atrakcyjne będą inwestycje, które pozwolą im je zrealizować.