Gdy startuje zainteresowanie dronem, te inwestycje mogą dołączyć do jazdy
Aby uzyskać pewne spojrzenie na to, gdzie mogą znajdować się zasoby dronów, opłaca się zbadać wskaźniki stojące za ich rosnącą popularnością.
W latach 2015-2016 sprzedaż dronów wzrosła ponad trzykrotnie do około 200 milionów dolarów, jak podaje Fortune. Ta liczba obejmuje szeroką gamę dronów - używanych do fotografii, wyścigów, a nawet poszukiwań i ratownictwa - i nie uwzględnia nawet maszyn przeznaczonych do użytku wojskowego. Co następne? Fortune przewiduje: "Oczekuje się, że zastosowanie dronów stanie się jeszcze bardziej zróżnicowane, a maszyny zostaną opracowane pod kątem rolnictwa, a nawet dostarczania przekąsek". A kiedy się nad tym zastanowisz, sprawienie, by Oreos został zrzucony przez drona, jest o wiele fajniejsze niż spuszczanie na ziemię. automat do sprzedaży.
Więc nie odlatuj, zanim sprawdź nasze ujęcie w pięciu magazynach dronów do obejrzenia, zaczynając od znanego giganta amerykańskiego lotnictwa.
Boeing (BA)
Jeśli entuzjazm nad dronami w jakiś sposób przeradza się w katastrofę i pali, fajnie jest przynajmniej mieć inwestycję, która podwaja się jako zakład w locie w staroświecki sposób. Boeing z Chicago znany jest oczywiście z komercyjnych dysz i nie jest czystą grą w sektorze dronów.
Ale ma tam znaczącą obecność dzięki dwóm spółkom zależnym: Insitu (producent średnich dronów wojskowych, znany jako systemy bezzałogowych statków powietrznych) i Liquid Robotics (producent powierzchniowego robota Wave Glider). Boeing zakupił w grudniu płynną robotę w St. Louis za nieujawnioną sumę.
Dla zaawansowanych technologicznie maniaków Wave Glider to trochę science-fiction ożywające. Płynie on po powierzchni oceanu i zbiera dane, napędzając się do roku przy użyciu energii fal i energii słonecznej. Los Angeles Times informuje również, że istnieje wersja klasy wojskowej o nazwie SHARC (Sensor Hosting Autonomous Remote Craft). W międzyczasie Boeing spędził ostatni rok na nieprzerwanej wspinaczce, aż o 52 procent do prawie 200 USD za akcję. Dzięki dobrej kapitalizacji rynkowej, wynoszącej 118 miliardów USD i inteligentnym inwestycjom po stronie konsumenta na rynku dronów, Boeing jest gotowy do kultywowania swoich nowych przedsięwzięć w zakresie dronów, aby uzyskać staroświecki zysk.
Parrot SA (PARRO)
Istnieją dwa sposoby patrzenia na inwestycję w tej francuskiej firmie: albo wejdź teraz, gdy cena jest naprawdę niska, albo sprawdź, czy firma znowu ucieka. Dwukrotnie Parrot cieszy się ogromnymi pionowymi lotami w górę, tylko po to, aby rozbić ląd. Po przejściu na giełdę w 2006 roku na poziomie około 24 euro, podwoiła się rok później - i spadła o 18 miesięcy później o ponad 92 procent, do mniej niż 4 euro. Cykl został niemal powtórzony między 2014 a 2016 r., Kiedy Parrot przeszedł z 15 euro do zaledwie 50 euro i ponownie z powrotem do 12,50.
Dziś jest jeszcze niższy, o 9,50 euro, ale kilkanaście akcji może nie być złym wyborem. Strona internetowa Nanlayze nazwała Parrot "jednym dronem, w który inwestuje", aw 2016 roku Parrot zaprezentował Disco FPV, zapowiadany jako pierwszy na świecie inteligentny, latający, stały dron. FPV osiąga prędkości do 50 mph i zawiera "immersive flying" zestaw słuchawkowy, który umieszcza użytkownika w kokpicie. Na lato 2017 r. Parrot obniżył cenę z 1,299 do 799 USD i, w ciągu najbliższych kilku lat, generując wzrost liczby dronów, Parrot może zdobyć przewagę nad konkurencją od 2010 r., A to za sprawą wysokich standardów technologicznych.
Amazon (AMZN)
To nie było tak dawno temu - w 2013 r., Dokładnie, kiedy Amazon.com zaczęło hałasować o Amazon Prime Air. Usługa, jak przewidział gigant e-commerce, może pewnego dnia dostanie paczkę do domu w ciągu 30 minut, za pośrednictwem oktokoptera.
Ale jeśli chodzi o cały szum i przewidywania, że "CopterZon", jeśli tak się stanie, zostanie wprowadzony do 2015 r., Po prostu tak się nie stanie - chyba, że policzycie to zabezpieczenie przeciwsłoneczne przez drona na marcowej konferencji Amazon. Bądź spokojny, szefie Amazonii, Jeffowi Bezosowi, daleki był od rezygnacji z poszukiwania dronowego handlu. Niedawny zakup Whole Foods ożywił rozmowę dronową, która może zostać wykorzystana w magazynach, nawet jeśli roboty będą używane do aktualizacji systemu inwentaryzacji Whole Foods. Co więcej, "doki załadunkowe w Whole Foods mogą ostatecznie stać się lotniskami dla dronów" dostarczających artykuły spożywcze, donosi Washington Post. Amazon może być w tyle z powodu swoich dronowych ambicji, ale niech zapasy odmawiają spadku - w zeszłym roku jest to trzecia trzecia do 968 USD - szanse, że dojdzie do skutku są silne. (Tymczasem żartownisie szykują się już na dzień, w którym mogą wysłać tuzin dostaw Amazon do twoich drzwi od razu i uruchomić w tym celu eskadrę mini-dronów.)
GoPro (GPRO)
Jeśli wierzysz w maksymę Warrena Buffeta, że najlepszym momentem na kupienie firmy z potencjałem jest, gdy jest "na stole operacyjnym", wkrocz do ER i przywitaj się z GoPro. Trudno uwierzyć, że jeszcze w październiku 2014 r. GoPro jechał na 143% od ceny IPO zaledwie cztery miesiące wcześniej. Ale z tego najwyższego poziomu 87 USD za akcję, dno wypadło, a GoPro handluje włosami powyżej 8 USD, co stanowi ponad 90% zniżki na jego wysoką markę. Och, dlaczego w ogóle rozważasz GoPro? Po pierwsze, w tym momencie zasoby nie mają gdzie pójść, ale w górę; możesz kupić 100 udziałów za mniej niż jeden udział Amazon, a jeśli odzyskasz nawet połowę ceny, którą zapłacił w 2014 r., będziesz musiał zapłacić około 40 000 USD na podstawie inwestycji o wartości 800 USD. Nowa gra GoPro na rynku dronów, Karma, miała zawrotną premierę jesienią 2016 roku po tym, jak pierwsze jednostki straciły moc i rozbiły się. Ale drony Karma zostały ponownie wydane - sprzedaż detaliczna w drogiej dzielnicy za 1 100 USD za sztukę - a nadchodzący raport z drugiego kwartału ujawni, czy Karma dała zyskowi GoPro jakąś bardzo potrzebną wysokość.