Co by się zmieniło bez rynku akcji?
Świat bez giełdy może wyglądać zupełnie inaczej. W niektórych kwestiach może być lepiej, w innych jest gorzej.
Zaczynamy od przyjrzenia się niektórym sposobom, w jaki rynek giełdowy pomógł Twojemu życiu i całej gospodarce. Bądź jednak czujny do końca tego artykułu, ponieważ to właśnie tam dostajemy dobre rzeczy - wadę inwestowania w akcje.
Pamiętaj, że kupując udział w akcjach, kupujesz bardzo mały kawałek tego biznesu.
Kiedy firma zarabia pieniądze (zwykle gdy gospodarka ryczy), twoje udziały powinny wzrosnąć.
Wiele firm istnieje tylko dzięki pieniądzom, które można pozyskać poprzez sprzedaż akcji. W rzeczywistości wiele naszych największych i najważniejszych korporacji rozpoczęło działalność od pozyskiwania milionów na etapie pierwszej oferty publicznej w swoim cyklu życia.
Później, gdy firmy muszą zebrać więcej pieniędzy w dół, rynki publiczne stanowią łatwy sposób na pozyskanie finansowania przez korporacje. Ponadto publiczne udostępnianie akcji ułatwia innym firmom kupowanie, łączenie się z nimi lub ich nabywanie.
Jednak po tym, jak pierwotne udziały zostaną sprzedane przez właścicieli spółek, akcje są następnie swobodnie sprzedawane na publicznych giełdach. Jest to moment, w którym ludzie robią skok od inwestora (który rzekomo był zaangażowany w pierwotne finansowanie działalności), do spekulanta (hazard, że akcje mogą wzrosnąć).
Nie ma wartości dodanej do gospodarki poprzez handel akcjami .
W rzeczywistości kupowanie i sprzedawanie akcji na rynku nie dodaje żadnej wartości ani nie zapewnia żadnych funduszy na rzecz bazowej korporacji. Chociaż wartość zapasów służy jako wskaźnik wartości firmy, tak naprawdę nie ma to znaczenia dla IBM lub Apple, jeśli ich udziały wzrosną lub spadną.
Oczywiście im większa wartość udziałów, tym większa wartość firmy i odwrotnie. Tak więc, jeśli firma chce zebrać więcej pieniędzy, może to zrobić łatwiej, im wyższa jest wartość ich akcji. Emisja nowych akcji w celu pozyskania 10 milionów dolarów jest łatwiejsza, jeśli bazowa korporacja ma wartość 5 miliardów dolarów, niż wyceniona na 5 milionów dolarów.
Największym minusem giełdy jest to, że powoduje ona nierówności dochodów. Kiedy główne indeksy (takie jak Dow Jones Industrial Average) wspinają się, osoby posiadające akcje zwykle widzą wzrost ich wartości netto.
Ci, którzy nie są związani z giełdą, tracą w tym przypadku. Zwykle dotyczy to osób i rodzin w dolnym i dolnym końcu przedziału dochodowego klasy średniej.
Oczywiście inwestowanie może przebiegać w obie strony. Pomyśl o wszystkich straconych pieniądzach w wyniku krachu na giełdzie - ludzie, którzy nie byli udziałowcami żadnej firmy, byli odporni na ryzyko spadku.
Końcowy wynik, zwłaszcza, że rynek giełdowy historycznie rósł w czasie, polega na tym, że inwestorzy (zwykle zamożniejsi w porównaniu do nieinwestujących) zwiększają swoją "wartość". Różnica między tymi, którzy mają, a tymi, których się nie ma, rośnie.
Naród bez giełdy widziałby bardziej równomierny poziom dochodów pomiędzy klasą wyższą i średnią.
Jednak ogólna gospodarka nie byłaby tak silna, a wiele naszych dużych korporacji nie istniałoby. Pomyśl o wszystkich straconych robotach i podatkach, jeśli nie mamy Walmarta, Costco, Apple, Exxon i Cracker Barrel.