Co to jest podatek sodowy i które miasta mają jeden?

Sześć miast zbiera podatek sodowy, ale lista rośnie

W zależności od tego, z której części kraju pochodzisz, możesz nazwać ją pop, soda lub napój bezalkoholowy. Jeśli mieszkasz w jednym z kilku amerykańskich miast, zapłacisz więcej za luksus korzystania z jednego. Kilka lokalizacji w USA skorzystało z opcji "podatek od wody sodowej", a jeszcze więcej zamierza to zrobić w najbliższej przyszłości. Co to za podatek i dlaczego ktokolwiek chciałby go nałożyć na zwykłą przyjemność, taką jak napój gazowany?

"Podatek sodowy"

Po pierwsze, podatek nie ma zastosowania tylko do napojów gazowanych, przynajmniej nie we wszystkich miastach, które je zbierają.

Osiągnięcie tego napoju soku może nie oszczędzić ci zapłaty podatku. Jest to z technicznego punktu widzenia podatek od "słodzonego napoju" na wielu obszarach i mają one różne zasady określające, co dokładnie stanowi słodzony napój.

Czy musi zawierać cukier? Niekoniecznie. Niektóre miasta - choć nie wszystkie - zawierają napoje wyprodukowane ze sztucznych słodzików. I chociaż ten sok może wydawać się niczym napój bezalkoholowy, nadal podlega opodatkowaniu w niektórych miastach, jeśli zawiera mniej niż 50 procent prawdziwych owoców lub warzyw. Napoje sportowe również mogą zostać przybite gwoździami.

Formuła dla dzieci jest ogólnie zwolniona i nie martw się, jeśli poprosisz o cukier w swojej kawie na wynos. Ale Frappuccino ze Starbucksa najprawdopodobniej cię dostanie, ponieważ jest tak naprawdę stworzone z cukrem. A co z alkoholem? Niektóre miasta też to oszczędzają, ponieważ są już opodatkowane.

Podatek wynosi od 1 do 2 centów za uncję. To może nie brzmieć dużo, ale może podnieść cenę "słodkiego" napoju o ponad 75 procent.

Cena 12 opakowań Coca Coli może kosztować nawet 2 USD więcej. Chociaż w rzeczywistości nie jesteś odpowiedzialny za płacenie podatku w większości miast, prawdopodobnie trafi on w portfel bez zmian. Zwykle zbiera je od dystrybutorów, którzy następnie przekazują koszty detalistom, którzy z kolei podnoszą ceny płacone przez konsumentów.

Istnieją inne takie podatki zwane podatkiem od grzechu .

Które miasta zbierają ten podatek?

Więc gdzie musisz się martwić o zawartość cukru w ​​tym, co pijesz? Od 2017 r. Sześć miast pobrało ten podatek od 2017 r .:

Boulder ma najwyższy podatek w wysokości 2 centów za uncję, a Philadelphia za 1,5 centa. Pozostali pobierają 1 cent.

Dwa inne miasta mają zamiar wprowadzić podatek na koniec roku. Wejdzie w życie 1 stycznia 2018 r. W San Francisco i Seattle. San Francisco zbierze tylko 1 cent, ale Seattle chce 1,75 centa.

Dystrykt Kolumbii i Nowy Jork są uważane za kontrakty na podatek sody, podobnie jak różne miasta w Teksasie, Nowym Jorku, na Hawajach, w stanie Massachusetts i w Arkansas.

Dlaczego warto opodatkować to amerykańskie ulubione?

Pozostaje pytanie: dlaczego? Po co opodatkować tak pozornie nieszkodliwy napój?

Odpowiedzią za większość podatków jest prawie zawsze przychód, ale miasta, które narzucają podatek sody, myślą również o naszym dobrostanie. Przynajmniej jedna organizacja, Bloomberg Philanthropies, mówi, że podatek powinien "zmniejszyć popyt konsumentów na niezdrowe produkty spożywcze i napoje, poprawić środowisko żywnościowe i ułatwić zdrowszy wybór dla wszystkich". Inni twierdzą, że podatek "motywuje" rodziny do uzyskania zdrowszego zdrowia .

Napoje zawierające cukier przyczyniają się do chorób serca, chorób wątroby i cukrzycy typu 2, nie wspominając o otyłości i próchnicy zębów. Zwolennicy podatku twierdzą, że cukier płynny ma więcej niezdrowego uderzenia niż cukry znajdujące się w pożywieniu, a picie 20 uncji napoju bezalkoholowego jest równoważne z połknięciem 22 paczek cukru.

Gdzie się dzieje pieniądze?

Oczywiście, uzyskane przychody są ważną częścią tego równania. Filadelfijscy urzędnicy twierdzą, że podatek sodowy sfinansuje ponad 2000 sal lekcyjnych w przedszkolach dla rodzin o niskich dochodach i że przyniesie dodatkowe 12,3 miliona dolarów do miejskiej kasy w ciągu pierwszych dwóch miesięcy obowiązywania. Celem miasta jest osiągnięcie 91 milionów dolarów do końca 2017 roku.

Berkeley wyznaczył grupę dietetyków, wychowawców i pracowników służby zdrowia, aby zdecydować, gdzie najlepiej będzie osiągnąć dochody z podatku sodowego.

Szkoły zostały już ufundowane na zajęcia z ogrodnictwa i zdrowego gotowania. Miasto mówi, że podniosło ponad 2,5 miliona dolarów z podatku, znacznie mniej niż wysokie wartości Filadelfii, ale podatek jest o pół centa więcej za uncję w Filadelfii, a miasto jest o wiele większe.

Podatek Cook County wynosi tylko 1 cent, ale obejmuje gęsto zaludnione dzielnice Chicago i przedmieść. Podniosła ona 40 milionów dolarów w ciągu pierwszych sześciu miesięcy po wejściu w życie z celem wynoszącym 65 milionów dolarów do końca 2017 roku. Ale ta lokalizacja w Illinois pracowała pod deficytem budżetowym 174,3 USD, a urzędnicy powiedzieli, że zamierzają użyć pieniędzy, by to podłączyć. dziurę, a nie pieniądze na opiekę zdrowotną lub inne problemy rodzinne.

Nie tak szybko ... Powstanie podatku sodowego

To jest Ameryka, opozycja nie przyjęła spokojnie podatku sodowego w obszarach, w których jest narzucana. Wielu dotkniętych konsumentów w zrozumiały sposób przyjmuje stanowisko, że podatek jest orwellowski. Nie chcą, aby rząd próbował kontrolować coś tak osobistego, jak ich dieta. Dystrybutorzy twierdzą, że są nieuczciwie kierowani.

W Filadelfii przemysł napojowy złożył pozew przeciwko miastu w 2017 r., Mając nadzieję na wykolejenie podatku. Właściciele i dystrybutorzy sklepów twierdzą, że sprzedaż napojów bezalkoholowych i napojów z nimi związanych spadła w dowolnym miejscu z 15 do 45 procent od czasu wprowadzenia podatku sodowego, co spowodowało zwolnienia pracowników.

Podatek jest również atakowany w Cook County. Według stanu na 17 września 2017 r. Zarząd Cook County oczekuje na uchylenie, czy powinien on zostać uchylony. Stowarzyszenie Producentów Stanu Illinois utworzyło komitet ds. Akcji politycznych, który wspierałby uchylenie.

Jeśli chodzi o konsumentów w tych miastach, okazało się, że to sprytna grupa. Jasne, Berkeley chwali się, że konsumpcja napojów bezalkoholowych spadła o 21 procent po wprowadzeniu podatku sodowego, ale czy to naprawdę oznacza, że ​​mieszkańcy piją mniej popu? Zarówno mieszkańcy Filadelfii, jak i Cook County podobno przekraczają linie miejskie i hrabstwa, aby kupić napoje gazowane w innym miejscu. Podają, że nie piją mniejszej ilości napoju gazowanego. Oni po prostu nie kupują tego na miejscu i są gotowi podjechać w górę o 10 mil, aby kupić go gdzie indziej. Lokalne firmy twierdzą, że to był finansowy cios, ponieważ konsumenci oczywiście nie idą tak po prostu, by kupić napój gazowany. Kupują inne artykuły spożywcze, gdy są w sklepie, a wielu z nich również rozładowuje swoje pojazdy z dala od domu.

Czy podatek nie przysługuje niektórym mieszkańcom?

A co z tymi, których nie stać na podróż do innego miasta lub miasteczka? Chociaż Berkeley twierdzi, że spożycie wody wzrosło o 63 procent zgodnie z 21 procentowym spadkiem zużycia sody, American Journal of Public Health wskazuje, że dane te pochodzą wyłącznie z dzielnic o niskim dochodzie. Czy podatek jest niesprawiedliwym obciążeniem dla tych, którzy nie mogą sobie pozwolić na kciuk swoich zbiorowych nosa w rządzie i czynią sobie z tego podatek? Przeciwnicy twierdzą, że tak właśnie było.

Bądźcie czujni

Jest to zdecydowanie nowa forma opodatkowania, więc bądź czujny na zmiany w karku w lesie, nawet jeśli nie mieszkasz w miejscu, które obecnie pobiera podatek. Najstarszy podatek sodowy - ten w Berkeley - istnieje od około dwóch i pół roku, począwszy od września 2017 r. Więcej miast może wskoczyć na modę w dowolnym momencie, a opór w Cook County i Filadelfii może przeważyć. Podatek nie jest jeszcze pewny w San Francisco, gdzie przeciwnicy podnoszą argument, że sklepy spożywcze typu "mom-and-pop" będą nieuczciwie uderzać, ponieważ będą musieli płacić pracownikom dodatkowym za zajmowanie się nową księgą. i problemy z zapasami spowodowane przez podatek.

Czy podatek sodowy będzie prosperować i rozprzestrzeniać się po całym kraju, czy też będzie systematycznie znoszony? Tylko czas powie.