Zapaść kolonii i jej wpływ na gospodarkę

Co się stanie, jeśli nie uratujemy pszczół w czasie?

Zaburzenie kolonii pszczół zabija pszczoły robotne, które opuściły ula w poszukiwaniu pożywienia. Po prostu nie wracają. W latach 1947-2005 liczba pszczół w Stanach Zjednoczonych spadła o ponad 40 procent, z 5,9 miliona do 2,4 miliona. Jedna trzecia pszczół ginie w miesiącach zimowych. To prawie dwukrotność typowej stawki od 15 do 20 procent w zdrowej kolonii.

Kryzys nasila się. W kwietniu 2016 r. Naukowcy donoszą, że pszczelarze stracili 44 procent swoich kolonii w ciągu ostatnich 12 miesięcy.

To aż z 42,1 procent w 2015 roku i 39 procent w 2014 roku.

W 2015 roku po raz pierwszy w historii hodowcy stracili więcej pszczół latem niż zimą. Jeśli zaburzenie zapaści kolonii będzie kontynuowane w obecnym tempie, zarządzane pszczoły miodne znikną do 2035 roku.

Problem zaczął się w latach osiemdziesiątych. Wtedy właśnie do Stanów Zjednoczonych weszły dwa pasożytnicze roztocza. Wielu naukowców uważa jednak, że środki owadobójcze osłabiły układ odpornościowy pszczół.

Wpływ na gospodarkę

Zachodnia pszczoła miodna jest wiodącym na świecie gatunkiem zarządzanych zapylaczy. Popyt na jego usługi wzrósł z plantatorów owoców, orzechów i warzyw. Wśród producentów orzechów plantatorzy migdałów mają największe zapotrzebowanie na zapylanie pszczół. Popyt reprezentuje prawie 100 gatunków roślin uprawnych, stanowiących jedną trzecią średniej diety. Zapylanie pszczół jest warte 15 miliardów dolarów amerykańskiego przemysłu rolnego.

Zakłócenia w dostawie pszczelich pszczół podniosły ceny krajowych orzechów, owoców i warzyw.

W Kalifornii potroiło opłaty za zapylanie. Pszczelarze kosztowali plantatorów migdałów 51,99 USD za ul w 2003 r. Do 2009 r. Liczba ta wzrosła do 157,03 USD. Do roku 2016 opłata ta wzrosła do cen od 180 USD do 200 USD za ul.

W ciągu ostatnich sześciu lat przemysł pszczeli wydał 2 miliardy dolarów na zastąpienie 10 milionów uli. To dla branży, która zarabia 500 milionów dolarów rocznie.

Te wysokie koszty zmuszają pszczelarzy do naliczania dodatkowych opłat za wymianę uli, gdy się zapadną. Wyższe opłaty kosztują plantatorów migdałów o dodatkowe 83 miliony dolarów rocznie. Podają te koszty jako wyższe ceny.

Zaburzenie kolonizacji wpływa również na przemysł mięsny i mleczarski. Pszczoły zapylają koniczynę, siano i inne rośliny paszowe. Gdy umierają, podnosi koszt surowca. To zwiększa ceny wołowiny i mleka w sklepie spożywczym.

Zaburzenie doprowadzi do zwiększonego importu produktów z zagranicy, gdzie nie istnieje. To zwiększy deficyt handlowy USA .

Co rząd robi, aby to powstrzymać

W dniu 10 stycznia 2017 r. Amerykańska Agencja ds. Rybołówstwa i Ochrony Przyrody ogłosiła zardzewiałe łatanie trzmiela na liście gatunków zagrożonych wyginięciem. Przepisy dotyczące ochrony pszczół miały wejść w życie 17 lutego. Zamiast tego zostały opóźnione do 21 marca. To dlatego, że prezydent Trump podpisał nakaz wykonawczy opóźniający wejście w życie wszystkich rozporządzeń do tego czasu.

W maju 2015 r., Prezydent Obama's Bee i Pollinator Task Force przedstawili wyniki rocznego badania. Jego celem było zmniejszenie strat kolonii pszczół miodnych w zimie do 15 procent w ciągu dekady. Zwiększy również populację motyli monarchy. Partnerstwo publiczno-prywatne zobowiązało się do odtworzenia 7 milionów akrów ziemi dla zapylaczy w ciągu pięciu lat.

Dotyczy to lasów spalonych przez pożary, krajobrazu biurowego i utrzymania przydrożnych siedlisk.

Agencja Ochrony Środowiska wstrzymała zatwierdzenie wszelkich nowych zastosowań neonikotynoidowych pestycydów. Proponuje zakazać tych pestycydów, gdy rośliny kwitną, a pszczoły są obecne. Dokonana zostanie również ponowna ocena wykorzystania tych pestycydów. Planuje opublikować oceny ryzyka ekologicznego i zdrowotnego w 2017 i 2018 roku. Unia Europejska już zakazała stosowania tych pestycydów.

W dniu 20 czerwca 2014 r. Obama utworzył grupę zadaniową, aby ustalić, co zabija pszczoły i inne zapylacze. Poprowadził zespół do opracowania strategii odwrócenia tego trendu. Włożył także 50 milionów dolarów w budżecie na rok finansowy 2015, aby rozwiązać ten problem.

Przyczyny zawalenia się kolonii

Zapaść kolonii została uznana za poważne zagrożenie w 2006 roku.

Naukowcy podejrzewają, że wirusy, pestycydy i fungicydy powodują, że pszczoły są wrażliwe na roztocza.

W styczniu 2013 r. Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności poinformował, że trzy insektycydy klasy neonikotynoidów osłabiły układ odpornościowy pszczół. Te chemikalia to klotianidyna, imidaklopryd i tiametoksam. Pszczoły zbierają pestycydy przez pył i pozostałości po nektarze i pyłku. Przynoszą truciznę z powrotem do ula. To osłabia ich układ odpornościowy. W rezultacie są bardziej podatne na pasożyty.

Te środki owadobójcze są stosowane w uprawie kukurydzy w Ameryce. To pomimo protestów z Beyond Pesticides, Pesticide Action Network North America i Center for Food Safety. Grupy te argumentowały od lat, że pestycydy są odpowiedzialne za zapaść kolonii pszczół. Wpływają również negatywnie na wiele ptaków i innych zwierząt.

Pszczoły nie umierają w uli. Zamiast tego odlatują, by umrzeć w pojedynkę. Utrudnia to gromadzenie wystarczającej ilości tuszek pszczelich do badania. Ale naukowcy z University of Maryland znaleźli przekonujące dowody. Karmił pyłkami wypełnionymi fungicydami i insektycydami dla zdrowych pszczół. Stały się bardziej podatne na pasożyta Nosema ceranae.

W wydaniu "Bloomberg Businessweek" z 28 marca 2011 roku doniesiono, że pszczelarze walczą z powrotem przez hodowlę kolejnych pszczół. Dzielą ule wiosną i latem. Zmusza to pszczoły do ​​tworzenia kolejnych królowych. To tylko środek zapobiegawczy. Pomocne może też być wykorzystanie dzikich trzmieli.