Analizowanie rachunku zysków i strat
(Aby uzyskać podstawowy zysk na akcję lub Podstawowy EPS, ponieważ jest powszechnie znany, analitycy finansowi dzielą dochód netto, który ma zastosowanie do wspólnej liczby całkowitej liczby akcji, aby uzyskać rozwodniony zysk na akcję lub Rozwodniony EPS, dokonywane są korekty w przypadku niektórych potencjalnie rozwadniających zdarzeń lub transakcji, takich jak korzystanie z opcji na akcje dla pracowników, warrantów, zamiennych skryptów dłużnych lub zamiennych akcji zamiennych ). Ostatnia linijka, na dole rachunku zysków i strat, to kwota pieniędzy, którą firma chce mieć. zrobione - dochód netto, łączny zysk lub raportowane dochody ... to wszystko jedno - stąd banał, "jaki jest ostateczny wynik?".
Wyższy dochód netto, który ma zastosowanie do akcji zwykłych, nie wystarczy, aby dokonać pomyślnych inwestycji
Wiele osób błędnie uważa, że wyższy dochód netto co roku oznacza, że firma ma się dobrze. Problem z tym podejściem polega na tym, że ignoruje on zmiany w kapitale w pracy .
Innymi słowy, jeśli zarząd firmy naciska, aby firma wydała nowe akcje, a przy tym podwoiła całkowitą ilość pieniędzy w pracy, ale zyski wzrosły tylko o 5 procent, to jest straszny powrót. Właśnie o tym będziemy dyskutować w dalszej części tej lekcji, ponieważ jako nowy inwestor niewolnicze poświęcenie stale rosnącemu zyskowi na akcję bez zwracania uwagi na zwrot kapitału jest jednym z najczęstszych błędów, których będziesz potrzebować walczyć.
To, co liczy się jako inwestor, to obniżenie zysku w ujęciu procentowym w czasie w stosunku do całkowitego kapitału potrzebnego do wytworzenia tego zwrotu; co ty, jako właściciel, ciesz się, a nie to, co robi biznes jako całość.
Ponadto ważne jest, aby zwrócić uwagę, że czasami udziałowcy są lepiej obsługiwani, gdy zarząd zmniejsza ryzyko, a nie dąży do wzrostu dochodu netto. W okresach baniek i pęknięć, w przeciwnym razie zdrowe firmy mogą zostać wciągnięte w wiele złych zachowań, zmuszone do pozostawania na uboczu i obserwowania, jak konkurencja się wzbogaca.
Fantastycznym, choć tragicznym przykładem był bank o nazwie Wachovia. Mówiąc wprost, upadek Wachovii był szokujący dla wielu klientów i inwestorów. Dawniej jedna z najbardziej szanowanych instytucji finansowych w swoim regionie, kierownictwo zdecydowało, że może zwiększyć dochód netto w odniesieniu do akcji zwykłych, wychodząc po kredytodawców typu subprime podczas szału na rynku nieruchomości. Posunął się nawet do wprowadzenia produktów takich jak hipoteki, które miały funkcję "zapłać, co chcesz", więc ludzie, którzy pożyczyli zbyt dużo, mogli zobaczyć, że ich bilans hipoteczny rośnie, a nie amortyzuje, zwiększając ryzyko banku w miarę upływu czasu.
Inne firmy, takie jak Borders Group, dawniej druga co do wielkości sieć sklepów księgarskich w kraju, miały zespoły kierownicze, które znalazły firmy, którym brakowało gotówki, które ostatecznie wylądowały w sądzie upadłościowym, ponieważ te firmy wydały ogromne sumy na odkupienie akcji kiedy czasy były dobre, aby spróbować zwiększyć dochód netto, który ma zastosowanie do wspólnych.