Dowiedz się o Deinstytucjonalizacji

Plusy i minusy

Deinstytucjonalizacja jest polityką rządową, która przenosi pacjentów ze zdrowiem psychicznym z państwowych "szpitali dla chorych psychicznie" do ośrodków zdrowia psychicznego finansowanych ze środków federalnych. Zaczęło się w latach 60. XX w. Jako sposób na poprawę leczenia osób chorych psychicznie przy jednoczesnym ograniczeniu budżetów publicznych .

W 1955 r. Liczba ta osiągnęła poziom 558 000 pacjentów lub 0,03 procent populacji. Gdyby ten sam odsetek populacji został zinstytucjonalizowany dzisiaj, byłoby to 750 000 osób chorych psychicznie.

To więcej niż populacja Baltimore czy San Francisco.

Ruchomości

W latach 1955-1994 około 487 000 pacjentów chorych psychicznie zostało zwolnionych z państwowych szpitali. Zmniejszyło to liczbę tylko 72 000 pacjentów. Stany zamknęły większość swoich szpitali. To trwale zmniejszyło dostępność długoterminowych placówek opieki szpitalnej. Do 2010 roku dostępnych było 43 000 łóżek psychiatrycznych. Stanowiło to około 14 łóżek na 100 000 osób. Był to ten sam wskaźnik co w 1850 r. (Źródło: "Oś czasu: Deinstytucjonalizacja i jej konsekwencje", Mother Jones, 29 kwietnia 2013 r.)

W rezultacie 2,2 miliona ciężko chorych psychicznie nie otrzymuje żadnego leczenia psychiatrycznego. Około 200 000 osób cierpiących na schizofrenię lub chorobę dwubiegunową jest bezdomnych. To jedna trzecia całkowitej populacji bezdomnych. Dziesięć procent to weterani cierpiący na zespół stresu pourazowego lub inne obrażenia związane z wojną.

(Źródło: "Deinstytucjonalizacja i bezdomni chorzy psychicznie", Szpital Społeczna Psychiatria, wrzesień 1984, 35 (9), 899-907.)

Ponad 300 000 znajduje się w więzieniach i więzieniach. Oznacza to, że 16 procent wszystkich więźniów jest ciężko chorych psychicznie. W szpitalach publicznych i prywatnych było około 100 000 łóżek psychiatrycznych.

Oznacza to, że w więzieniach i więzieniach jest ponad trzy razy więcej poważnie chorych psychicznie niż w szpitalach. (Źródło: "Deinstytucjonalizacja: nieudana historia", "Centrum Leczenia Leczenia". "Deinstytucjonalizacja: Psychiatryczny Titanic", Frontline, 10 maja 2005.)

Trzy przyczyny

Nastąpiły trzy zmiany społeczne i naukowe, które spowodowały deinstytucjonalizację. Po pierwsze, rozwój leków psychotropowych leczonych z wielu objawów choroby psychicznej. Należały do ​​nich chloropromazyna, a później klozapina.

Po drugie, społeczeństwo uznało, że chorzy psychicznie powinni być leczeni, a nie zamykani. Po trzecie, fundusze federalne, takie jak Medicaid i Medicare, trafiły do ​​lokalnych ośrodków zdrowia psychicznego zamiast do szpitali psychiatrycznych. (Źródło: " Ograniczenie masowego uwięzienia: wnioski z deinstytucjonalizacji szpitali psychiatrycznych w latach 60. ", Ohio State Journal of Criminal Law, 2011.)

Historia

Plusy

Deinstytucjonalizacja z powodzeniem dała większe prawa osobom upośledzonym umysłowo. Wielu z tych w szpitalach psychiatrycznych mieszkało na oddziałach od dziesięcioleci. Otrzymali różne poziomy opieki. Zmieniła także kulturę leczenia z "wyślij je", aby w miarę możliwości włączyć je do społeczeństwa. To szczególnie przyniosło korzyści osobom z zespołem Downa i innymi wysokofunkcjonującymi zaburzeniami psychicznymi.

Cons

Wielu zwolnionych z instytucji ciężko chorowało psychicznie. Nie byli dobrymi kandydatami do domów kultury ze względu na charakter ich chorób. Długoterminowa opieka stacjonarna zapewnia lepsze leczenie wielu osób z ciężkimi chorobami psychicznymi.

Nie było wystarczającego finansowania federalnego dla ośrodków zdrowia psychicznego. Oznaczało to, że nie ma wystarczającej liczby ośrodków, aby służyć osobom potrzebującym zdrowia psychicznego. Utrudniło to również tworzenie kompleksowych programów. Specjaliści od zdrowia psychicznego nie docenili, jak trudno było koordynować zasoby społeczności rozproszone po mieście dla osób z zaburzeniami.

Sądy sprawiły, że prawie niemożliwe było zaangażowanie kogokolwiek wbrew ich woli. To prawda, niezależnie od tego, czy chodziło o bezpieczeństwo i dobro osoby, czy też o bezpieczeństwo innych osób.

Deinstytucjonalizacja i masowe morderstwa

Czy deinstytucjonalizacja przyczyniła się do powstania masowych strzelanin? Od 1976 r. Średnio 20 morderstw popełnianych rocznie. Dr J. Reid Meloy jest psychologiem sądowym, który je studiował. Odkrył, że masowi mordercy cierpią na choroby psychiczne, od chronicznych zaburzeń psychotycznych i schizofrenii po zaburzenia paranoidalne. Mają paranoiczne, narcystyczne i schizoidalne cechy zaburzeń osobowości.

To nie byli zwykli ludzie, którzy po prostu "strzelali". Zamiast tego cierpieli przez lata z powodu nieleczonej lub źle leczonej choroby psychicznej. Większość planowała strzelanie przez lata. Meloy twierdzi, że dostępne są oceny zagrożeń behawioralnych. Korzystanie z nich proaktywnie jest naszą najlepszą nadzieją na zapobieganie. (Źródło: "Seven Myths of Mass Murder", "Psychology Today, 21 kwietnia 2014.)

Dr Alan Lipman, ekspert w dziedzinie psychologii przemocy w George Washington Medical Center, zgadza się z tym. Powiedział, że masowi mordercy zazwyczaj należą do jednej z trzech kategorii. Są albo psychotami, socjopatami albo psychopatami, albo mężczyzną w wieku od 16 do 25 lat, który jest przygnębiony i gwałtowny.

Ale przepisy chroniące prawa osób chorych psychicznie utrudniają leczenie. Na przykład rodziny nie mogą kogoś popełnić, chyba że już udowodnili zagrożenie sobie lub komuś innemu. Sędziowie nie mogą nakazać poważnie chorym psychicznie pozostania w leczeniu. Ludzie nie mogą usuwać broni od ludzi chorych psychicznie, którzy grożą sobie lub innym. Odwrócenie tych zasad pozwoliłoby członkom rodziny na leczenie ich chorych psychicznie bliskich i ochronę społeczeństwa.