Polityka 2012 za fiskalnym klifem Fiasco
Trudność w osiągnięciu kompromisu pokazała, jak daleko obie strony pogrzebały w swojej ideologii.
Podczas gdy starali się rozwiązać problem, niepewność co do wyniku spowolniła wzrost gospodarczy, zatrzymując miliony bezrobotnych.
Oto oś czasu, która pozwala śledzić dokładnie to, co się stało podczas tworzenia historii. Głównymi graczami byli marszałek domu John Boehner (R), przywódca większości senackiej Harry Reid (D) i prezydent Barack Obama (D).
Nad urwiskiem
W ostatnich dniach roku Kongres nie znalazł rozwiązania. Było to częściowo spowodowane tym, że wielu Republikanów podpisało deklarację, że nie mogą głosować na podwyżki podatków. Zamiast tego znacznie łatwiej byłoby głosować za obniżką podatków po oficjalnym wygaśnięciu cięć podatkowych Busha. Z tych powodów politycznych łatwiej byłoby dojść do porozumienia, gdyby kraj zsunął się z klifu na kilka dni lub nawet tydzień. Nie byłoby to katastrofalne, ponieważ każda umowa byłaby retroaktywna.
Niektóre podatki wzrosłyby, niezależnie od Fiscal Cliff Resolution
Większość ludzi nie zdawała sobie sprawy, że niektóre podwyżki podatków nie były nawet częścią negocjacji. Po pierwsze, chociaż Republikanie chcieli uchylić Obamacare , wiedzieli, że koń opuścił stodołę. Nie sprzeciwili się tym podatkom w ramach negocjacji dotyczących klifów fiskalnych. Mimo że prowadzili kampanię na rzecz zniesienia Obamacare, zdali sobie sprawę, że nie dysponują wystarczającym kapitałem politycznym, aby tak się stało.
W rezultacie ci, którzy zarabiają więcej niż 200 000 $ (250 000 $ dla małżeństw) otrzymają dodatkowe podatki. Po pierwsze, zapłacą dodatkowy podatek szpitalny w wysokości 0,9% Medicare od dochodu powyżej tego limitu. Po drugie, zapłacą dodatkowo 3,8% podatku od leasingodawcy z tytułu swoich dochodów z inwestycji (dywidendy i zyski kapitałowe) lub dochodu z wynagrodzenia przekraczającego ten limit.
Wszyscy zapłacą 2% więcej podatków od wynagrodzeń. To dlatego, że obniżki podatków Obama w 2010 r. , W tym obniżka podatku o 2%, wygasną do 2013 r.
Nawet jeśli klif fiskalny zostanie zażegnany, najprawdopodobniej ci, którzy otrzymują przedłużone zasiłki dla bezrobotnych , stracą dodatkowe źródło dochodu. To dlatego, że Obama zasugerował, że byłby gotów zrezygnować z nich w ramach planu fiskalnego.
House Caucus odrzucił plan Boehnera B
Pod koniec grudnia Boehner stracił poparcie swojej partii dla planu "B." Obejmowało to kompromis, który pozwoliłby wygasnąć cięciom podatkowym Busha za dochody powyżej 1 miliona dolarów. Wielu Republikanów martwiło się, że jeśli zagłosują za DROGĄ podatkową, stracą wybory średnioterminowe w 2014 r. Futures na rynku akcji spadły o ponad 200 punktów w wiadomościach. Kongres odroczono na święta, obiecując znaleźć rozwiązanie przed końcem roku.
Fiscal Cliff Niepewność spowolniła wzrost gospodarczy
12 grudnia prezes JP Morgan Chase, Jamie Dimon, powiedział, że społeczność biznesowa jest w porządku z wyższą stopą podatkową, gdyby rząd federalny obniżył wydatki na uprawnienia. To pokazało, że firmy były bardziej zrelaksowane na temat podwyżek podatków niż wielu Republikanów Tea Party . Dodał, że po rozwiązaniu klifu gospodarka natychmiast podskoczyłaby do 4% wzrostu. Jego prognozy wskazywały, jak bardzo niepewność wokół klifu fiskalnego szkodzi amerykańskiej gospodarce.
Plan A - Pierwsze zdanie w sprawie rozwiązania
Na początku grudnia obie strony były dość blisko w niektórych obszarach. Na przykład nikt nie chciał sekwestracji . Jednak Obama uwzględnił pewne wydatki na bodźce, takie jak budowa dróg, które na pewno wiedział, że nie zostaną zaliczone. Ta wstępna propozycja pozostawia pole do negocjacji i kompromisu.
Dwie strony nie były tak odległe od siebie - czy były?
22 listopada przywódcy Domu i Senatu spotkali się z prezydentem Obamą i wydawało się, że umowa jest nieuchronna. Przywódca większości w Senacie Harry Reid powiedział, że rozmowy przebiegły tak dobrze, że myślał, że to się stanie przed świętami Bożego Narodzenia. Wyglądało na to, że obie strony są bardziej niż chętne do kompromisu - Demokraci wycięliby trochę więcej, niż chcieli, a Republikanie pozwoliliby na trochę więcej podwyżek podatków, niż chcieli.
1 bilion dolarów w inwestycjach biznesowych czekał na rozwiązanie
Prezydent Obama powiedział, że jego najwyższym priorytetem po wygraniu wyborów jest współpraca z Kongresem w celu rozwiązania problemu klifu fiskalnego. Prezes Goldman Sachs, Lloyd Blankfein, powiedział, że tam biznesy kosztowały gotówkę ponad 1 bilion dolarów, czekając, aż Waszyngton rozwiąże ten problem. Gdy rozwiążą się wątpliwości co do stawek podatkowych, pieniądze te zostaną uruchomione, rozwijając firmy i tworząc nowe miejsca pracy.
Ceny akcji spadły po wyborach w 2012 r., Aby uniknąć urwiska
Po listopadowych wyborach giełda spadła. To dlatego, że akcjonariusze zaczęli czerpać zyski, aby uniknąć podwyżek stawek podatkowych od zysków kapitałowych i dywidend z wygaśnięcia cięć podatkowych Busha i nałożenia podatków Obamacare.
Bez rozwiązania fiskalnego klify firmy nadal ograniczały wzrost i zatrudnienie. Nie chcieli się rozwijać w obliczu potencjalnej recesji. Ponadto niektórzy właściciele firm sprzedawali swoje firmy w 2012 r., Aby uniknąć podwyżek podatku od zysków kapitałowych w 2013 r.
Spowolniony wzrost gospodarczy w 2012 roku
Niepewność co do klifu fiskalnego zaczęła spowalniać wzrost gospodarczy już w maju 2012 r. Wszyscy jednak wiedzieli, że nic nie zostanie zrobione przed wyborami. Obaj kandydaci trzymali się różnych filozofii na temat najlepszego sposobu na zmniejszenie zadłużenia. Obama opowiadał się za podnoszeniem podatków od bogatych, a Romney faworyzował redukcję wydatków nieobronnych. W czasie, gdy kampania, o którą walczyli, zaczęła się liczyć, przywódcy biznesowi czekali.
To było niepotrzebne
Największą ironią losu było to, że kryzys fiskalny powstał na własnej skórze. To prawda, że stosunek zadłużenia USA do PKB wyniósł ponad 100%, co jest poziomem niezrównoważonym. Ale dla gospodarki tak silnej jak USA, nie stanowiło to bezpośredniego zagrożenia. W rzeczywistości inwestorzy byli bardziej niż szczęśliwi, że nadal kupują dług USA, utrzymując stopy procentowe na 200-letnich minimach .
Nie, kryzys zadłużenia został stworzony przez Kongres, który nie rozumiał ekonomii. W 2012 r. Stany Zjednoczone znajdowały się zaledwie w fazie ekspansji cyklu koniunkturalnego . To nie był czas na martwienie się o dług publiczny. Zamiast tego, najlepszy czas na podniesienie podatków LUB zmniejszenie wydatków jest pod koniec fazy ekspansji, aby zapobiec bańce. Gdyby Republikanie czekali przez rok i pozwolili gospodarce w pełni odzyskać siły, mogliby być bohaterami - i ekonomicznymi ekspertami.
W 2012 r. Wyglądało na to, że rozwiązanie nie zostanie znalezione. Nawet gdyby uchwalono podwyżki podatków i cięcia wydatków, w styczniu jeszcze wybrani urzędnicy mieli czas na rozwiązanie problemu. Może działać wstecz do 1 stycznia, unikając wpływu 600 miliardów dolarów na PKB.