Samozwańczy ekonomiczny kryzys, który nigdy się nie zdarzył
To była 3,8-procentowa podwyżka zysków kapitałowych i dywidend dla zamawiających o wysokich dochodach. (Źródło: "Bogate aktywa zrzutowe", CNBC, 12 listopada 2012 r.)
Obie obniżki wydatków nastąpiłyby wraz z wygaśnięciem przedłużonych zasiłków dla bezrobotnych i nadejściem 10-procentowego cięcia budżetu federalnego, zwanego sekwestracją .
Również wydatki federalne miały przekroczyć limit zadłużenia 16,399 biliona dolarów na początku 2013 r. Gdyby Kongres nie podniósł pułapu, naród zrezygnowałby z zadłużenia . Prezydent Barack Obama próbował podnieść pułap zadłużenia w ramach negocjacji klifowych.
Niepewność co do klifu fiskalnego zaczęła spowalniać wzrost gospodarczy już w maju 2012 r. Wszyscy jednak wiedzieli, że nic nie zostanie zrobione przed wyborami. Obaj kandydaci trzymali się różnych filozofii na temat najlepszego sposobu na zmniejszenie zadłużenia. Obama opowiadał się za podnoszeniem podatków od bogatych.
Romney chciał zmniejszyć wydatki na obronę. Gdy trwała kampania, w której toczyły się ostre walki, przywódcy biznesowi czekali.
Wyjaśnienia dotyczące klifów
Niepowodzenie polityki fiskalnej spowodowało falę fiskalną. Zwiększyłoby to nagle podatki i zmniejszyło wydatki jednorazowo.
Podatki wzrosłyby średnio o 2,000 do 3 000 USD na gospodarstwo domowe.
Wygaśnięcie cięć administracyjnych administracji Busha EGTRRA i JGTRRA podniosłyby podatki w następujący sposób:
- Podatki dochodowe: powróć do stawek z czasów Clintona .
- Podatek od zysków kapitałowych: od 15% do 20%.
- Podatki od dywidend: od 15 proc. Do ponad 43 proc.
- Podatki od nieruchomości: od 35 procent do 55 procent, w zależności od wielkości nieruchomości.
Jeśli wygasłaby obniżka podatku od wynagrodzeń, pracownicy zobaczyliby dodatkowe 2 procent z ich pensji, aby przejść do ZUSu.
AMT złapałaby 21 milionów więcej pracowników zarabiających zaledwie 50 000 $ rocznie. AMT został początkowo stworzony, by uchwycić bogate podatkowe lawiratory. Ale ponieważ nie był indeksowany pod względem inflacji, podniósłby podatki dla wielu podatników o średnich dochodach aż o 3700 USD.
Obniżenie wydatków na przedłużone zasiłki dla bezrobotnych wpłynęłoby na około dwa miliony osób poszukujących pracy. Sekwestracja uderzyłaby w wydatki wojskowe kwotą 55 miliardów dolarów. Większość innych działów zostałaby zredukowana o 8 procent. Obejmowały one pomoc dla państw, budowę autostrad i FBI. (Źródła: "Cliff Plunge: All But Niemożliwe, aby uniknąć bólu", CNBC, 13 listopada 2012 r. "Objaśnienie klifów podatkowych", Forbes, 10 listopada 2012 r.)
Prezes Rezerwy Federalnej Ben Bernanke użył tego terminu w lutym 2012 roku.
Ostrzegł on Komitet ds. Usług Finansowych Izby Reprezentantów: "Zgodnie z obowiązującym prawem, 1 stycznia 2013 r., Nastąpi ogromny spadek fiskalny znacznych cięć wydatków i podwyżek podatków ..." (Źródło: Bernanke Warns z Massive Fiscal Cliff, "The Hill, 29 lutego 2012.)
W 1987 r. Boston Globe wykorzystał go do opisania sytuacji finansowej lokalnego zakładu. Został ponownie użyty w 1991 roku przez przedstawiciela Kalifornii Henry'ego Waxmana, odnosząc się do budżetu Oregonu. (Źródło: "Oxford Dictionary.")
Przyczyny
W 2010 r. Prezydent i demokratycznie kontrolowany Senat nie zgodzili się z House'em kontrolowanym przez Republikanów co do najlepszych sposobów na zmniejszenie deficytu i zadłużenia . Gdy wydatki rządowe zbliżyły się do limitu zadłużenia, obie strony zgodziły się powołać komisję ponadpartyjną do zaproponowania rozwiązania. Przewodniczący mianował Komisję 18 lutego.
Zarzucił mu obniżenie deficytu budżetowego do 3 procent PKB.
Ostateczny raport Simpsona-Bowlesa został złożony 1 grudnia 2010 roku. Kongres go zignorował. Zamiast tego, przyjęła ustawę o kontroli budżetowej w sierpniu 2011 r. Nakazała 10-procentową obniżkę wydatków, która miała być tak poważna, że zmusiłaby Kongres do działania.
Impas wynikał z trzech obszarów:
1. Demokraci odmówili rozszerzenia cięć podatkowych Busha dla rodzin zarabiających 250 000 $ lub więcej. Republikanie odmówili przedłużenia obniżek podatków dla każdego, jeśli wszyscy nie mogą ich mieć.
2. Demokraci woleliby raczej wyciąć więcej z wydatków na obronę, podczas gdy republikanie woleliby zmniejszyć zabezpieczenia socjalne, medicaid i Medicare.
3. Republikanie chcieli uchylić podatki Obamacare.
Ten impas był polityczną postawą przed wyborami prezydenckimi w 2012 roku . Po listopadowych wyborach giełda spadła. To dlatego, że akcjonariusze zaczęli czerpać zyski, aby uniknąć podwyżek stawek podatkowych od zysków kapitałowych i dywidend z wygaśnięcia cięć podatkowych Busha i nałożenia podatków Obamacare. Bez rozwiązania fiskalnego klify firmy nadal ograniczały wzrost i zatrudnienie. Nie chcieli się rozwijać w obliczu potencjalnej recesji. Ponadto niektórzy właściciele firm sprzedawali swoje firmy w 2012 r., Aby uniknąć podwyżek podatku od zysków kapitałowych w 2013 r.
Dlatego prezydent Obama powiedział, że jego najwyższym priorytetem po wygraniu wyborów była współpraca z Kongresem w celu rozwiązania problemu klifu fiskalnego. Dyrektor generalny Goldman Sachs, Lloyd Blankfein, powiedział, że ich biznesy kosztują więcej niż 1 bilion dolarów gotówki, czekając, aż Waszyngton rozwiąże ten problem. Gdy rozwiążą się wątpliwości co do stawek podatkowych, pieniądze te zostaną uruchomione, rozwijając firmy i tworząc nowe miejsca pracy.
22 listopada przywódcy Domu i Senatu spotkali się z prezydentem Obamą i wydawało się, że umowa jest nieuchronna. Przywódca większości w Senacie Harry Reid powiedział, że rozmowy przebiegły tak dobrze, że myślał, że to się stanie przed świętami Bożego Narodzenia. Wyglądało na to, że obie strony są bardziej niż chętne do kompromisu. Demokraci wycięliby trochę więcej, niż chcieli. Republikanie dopuszczaliby więcej podwyżek podatków, niż chcieli.
Prezydent Obama opracował plan "A." Na początku grudnia obie strony były dość blisko w niektórych obszarach. Na przykład nikt nie chciał sekwestracji . Ale Obama uwzględnił pewne wydatki na bodźce, takie jak budowa dróg, które z pewnością wiedział, że nie zostaną zaliczone. Ta wstępna propozycja pozostawia pole do negocjacji i kompromisu.
12 grudnia prezes JP Morgan Chase, Jamie Dimon, powiedział, że społeczność biznesowa jest w porządku z wyższą stopą podatkową, gdyby rząd federalny obniżył wydatki na uprawnienia. To pokazało, że firmy były bardziej zrelaksowane na temat podwyżek podatków niż wielu Republikanów Tea Party . Dodał, że gospodarka natychmiast przeskoczy do 4 procentowej stopy wzrostu po rozwiązaniu klifu. Jego prognozy wskazywały, jak bardzo niepewność wokół klifu fiskalnego szkodzi amerykańskiej gospodarce.
Pod koniec grudnia Boehner stracił poparcie ze swojej partii na plan "B." Obejmowało to kompromis, który pozwoliłby wygasnąć cięciom podatkowym Busha za dochody powyżej 1 miliona dolarów. Wielu Republikanów martwiło się, że jeśli zagłosują za DROGĄ podatkową, stracą wybory średnioterminowe w 2014 r. Futures na rynku akcji spadły o ponad 200 punktów w wiadomościach. Kongres odroczono na święta, obiecując znaleźć rozwiązanie przed końcem roku. Niepewność wokół wyniku spowalnia spowolnienie wzrostu gospodarczego zmniejsza bezrobocie. Większość firm musiała być konserwatywna i przestrzegać planów operacyjnych, które obejmowały scenariusz fiskalny.
Negocjacje mające na celu uniknięcie klifu fiskalnego zdominowały wiadomości w 2012 r. Dom kontrolowany przez republikanów chciał cięcia wydatków, podczas gdy Senat kontrolowany przez Demokratów i Biały Dom skupili się na podwyżkach podatków. Ten gorzki impas odzwierciedla zmianę władzy politycznej, która nastąpiła po wyborach prezydenckich w 2012 roku .
Trudność w osiągnięciu kompromisu pokazała, jak daleko obie strony pogrzebały w swojej ideologii. Podczas gdy starali się rozwiązać problem, niepewność co do wyniku spowolniła wzrost gospodarczy, zatrzymując miliony bezrobotnych.
W ostatnich dniach roku Kongres nie znalazł rozwiązania. Ale to dlatego, że wielu Republikanów podpisało deklarację, że nie mogą głosować na podwyżki podatków. Zamiast tego znacznie łatwiej byłoby głosować za obniżką podatków po oficjalnym wygaśnięciu cięć podatkowych Busha. Z tych powodów politycznych łatwiej byłoby dojść do porozumienia, gdyby kraj zsunął się z klifu na kilka dni lub nawet tydzień. Nie byłoby to katastrofalne, ponieważ każda umowa byłaby retroaktywna.
To było niepotrzebne
Największą ironią w kryzysie klifowym było to, że wszystko zostało narzucone samemu sobie. To prawda, że stosunek zadłużenia USA do PKB wyniósł ponad 100%, poziom nie do utrzymania. Ale dla gospodarki tak silnej jak Stany Zjednoczone nie było to natychmiastowym zagrożeniem. W rzeczywistości inwestorzy byli bardziej niż szczęśliwi, że nadal kupują dług USA, utrzymując stopy procentowe na 200-letnich minimach .
Kongres stworzył kryzys zadłużeniowy . Być może nie rozumiał ekonomii. W 2012 r. Stany Zjednoczone znajdowały się zaledwie w fazie ekspansji cyklu koniunkturalnego . To nie był czas, żeby martwić się o dług publiczny. Zamiast tego, najlepszy czas na podniesienie podatków LUB zmniejszenie wydatków jest pod koniec fazy ekspansji, aby zapobiec bańce. Gdyby republikanie czekali przez rok i pozwolili gospodarce w pełni odzyskać siły, mogliby być bohaterami.
W 2012 r. Wyglądało na to, że rozwiązanie nie zostanie znalezione. Nawet gdyby uchwalono podwyżki podatków i cięcia wydatków, w styczniu jeszcze wybrani urzędnicy mieli czas na rozwiązanie problemu. Może działać wstecz do 1 stycznia, unikając wpływu 600 miliardów dolarów na PKB.
Jak klif podatkowy wpłynął na gospodarkę
Podwyżki podatków i cięcia wydatków spowodowałyby, że w pierwszych dziewięciu miesiącach 2013 r. (W pozostałej części Roku Fiskalnego 2013) usunięto 607 miliardów dolarów z gospodarki, jak podaje Biuro Budżetowe Kongresu . Wprawdzie długoterminowe obniżenie deficytu jest dobre, jednak w krótkim okresie spowolni wzrost. To dlatego, że wydatki rządowe są składnikiem produktu krajowego brutto . Nagły spadek o 10 procent oznaczałby zerwane kontrakty z przedsiębiorstwami, mniejszą liczbę stanowisk rządowych i redukcję świadczeń.
Podwyżki podatków zmniejszyłyby wydatki konsumpcyjne o tę kwotę. Efekt netto, zgodnie z CBO, byłby 1,3 procentowym spadkiem w gospodarce w pierwszej połowie roku. Innymi słowy, recesja. Choć gospodarka odzyska w drugiej połowie, wzrost byłby anemiczny. To było zaledwie 2 procent, niski poziom zdrowej gospodarki. Na szczęście unikano urwiska. Aby zapoznać się z warunkami umowy, o której mowa, zobacz Fiscal Cliff 2013 .