Nierówności dochodowe w Ameryce

Przyczyny nierówności dochodów

Jedna czwarta amerykańskich pracowników zarabia mniej niż 10 USD za godzinę. To tworzy dochód poniżej federalnego poziomu ubóstwa . To są ludzie, którzy każdego dnia czekają na ciebie. Są to kasjerzy, pracownicy fast food i pomocnicy pielęgniarki. A może to ty.

Bogaci się wzbogacili dzięki poprawie sytuacji po kryzysie finansowym w 2008 roku. W 2012 roku 10% najlepiej zarabiających otrzymało 50% dochodu. To najwyższy odsetek w ciągu ostatnich 100 lat.

Według badań ekonomistów, Emmanuela Saeza i Thomasa Piketty, 1 proc. Zabrało 20 procent dochodu.

Fakty dotyczące nierówności dochodów

W latach 2000-2006 liczba Amerykanów żyjących w ubóstwie wzrosła o 15 procent. Do roku 2006 prawie 33 miliony pracowników zarobiło mniej niż 10 USD za godzinę. Ich roczny dochód wynosi mniej niż 20 614 USD. To jest poniżej poziomu ubóstwa dla czteroosobowej rodziny. Większość tych pracowników o niskich płacach nie otrzymuje od swoich pracodawców żadnego ubezpieczenia zdrowotnego , dni chorobowych ani planów emerytalnych . Oznacza to, że nie mogą zachorować i nie mają nadziei na przejście na emeryturę.

W tym samym okresie średnie płace pozostały na niezmienionym poziomie. To pomimo wzrostu produktywności pracowników o 15 procent. Zyski firm wzrosły o 13 procent rocznie , zgodnie z "The Big Squeeze" Stevena Greenhouse'a.

W latach 1979-2007 dochody gospodarstw domowych wzrosły o 275 procent w przypadku najbogatszych 1 procent gospodarstw domowych. Wzrósł o 65 procent w pierwszej piątce.

Piąta piąta wzrosła tylko o 18 procent. To prawda nawet po "redystrybucji majątku". Innymi słowy, odejmując wszystkie podatki i dodając wszystkie dochody z ubezpieczeń społecznych , opieki społecznej i innych płatności.

Ponieważ bogaci się bogacili, ich kawałek tortu wzrósł. Najbogatsi 1 procent zwiększyli swój udział w całkowitych dochodach o 10 procent.

Wszyscy inni widzieli, jak ich kawałek ciasta kurczy się o 1-2 procent. Nawet jeśli dochód przeznaczony dla biednych poprawił się, w porównaniu z najbogatszymi spadły one dalej. W rezultacie pogarsza się mobilność ekonomiczna .

Ustawa o reformie ulicy Dodda-Franka wymagała od korporacji ujawnienia wynagrodzenia pracowników. Jego celem jest pomoc akcjonariuszom w lepszym zrozumieniu praktyk wykonawczych w zakresie wynagrodzeń w porównaniu do przeciętnego wynagrodzenia pracowników. Największą rozbieżnością był maraton naftowy. Jego CEO zarobił 19,7 miliona dolarów, czyli 935 razy więcej niż wynagrodzenie pracownika medialnego w wysokości 21.034 USD. Dyrektor generalny Whirlpool zarabiał 7,1 miliona USD, czyli 356 razy tyle, co jego przeciętna wypłata dla pracowników w wysokości 19 906 USD. Przeciętna pensja pracownika Honeywell wynosi 50 000 $. Jego CEO zarobił 16,8 mln USD, czyli 333 razy tyle.

Co to jest wina

Nierówności dochodów są obwiniane o tanią siłę roboczą w Chinach , niesprawiedliwe kursy walut i outsourcing pracy. Korporacje są często obwiniane za to, że dają zyski przed pracownikami. Ale muszą pozostać konkurencyjni. Firmy amerykańskie muszą konkurować z tańszymi chińskimi i indyjskimi firmami, które znacznie mniej płacą swoim pracownikom. W rezultacie wiele firm zleciło na zewnątrz swoje zaawansowane technologicznie i produkcyjne miejsca pracy za granicą. Stany Zjednoczone straciły 20 procent miejsc pracy w fabryce od 2000 roku.

Były to tradycyjnie lepiej płatne zawody związkowe. Liczba miejsc pracy wzrosła, ale są one znacznie niższe.

W latach 90. firmy upubliczniły się, aby zdobyć więcej funduszy na inwestycje w rozwój. Menedżerowie muszą teraz generować coraz większe zyski, aby zadowolić akcjonariuszy. W przypadku większości firm listy płac stanowią największy budżetowy element zamówienia. Reengineering doprowadził do tego, że dzięki mniejszej liczbie etatowych pracowników będzie więcej. Oznacza to również zatrudnienie większej liczby pracowników kontraktowych i tymczasowych. Imigranci , wielu w kraju nielegalnie, wypełniają bardziej nisko opłacane stanowiska usługowe. Mają mniej siły przetargowej, by żądać wyższych płac.

Wal-Mart jest największym pracodawcą w kraju, na poziomie 1,4 miliona. Niestety, wyznaczył nowe standardy w zakresie obniżania wynagrodzeń i świadczeń dla pracowników. Jego konkurenci muszą pójść tą drogą, aby zapewnić takie same "niskie ceny".

Niedawna polityka podatkowa rządu pomogła inwestorom w większym stopniu niż w niskich zarobkach.

Deregulacja oznacza mniej rygorystyczne dochodzenia w sporach pracowniczych.

Minimalne wynagrodzenie w USA pozostało 5,15 USD za godzinę do roku 2007. Dziesięć lat później wzrosło tylko do 7 USD za godzinę.

Technologia, a nie globalizacja, zasila nierówności dochodów. Zastąpił on również wielu pracowników na stanowiskach fabrycznych. Ci, którzy mają szkolenie w zakresie technologii, mogą uzyskać wyższe zarobki.

W ostatnich latach Rezerwa Federalna zasługuje na trochę winy. Rekordowo niskie stopy procentowe miały pobudzić rynek mieszkaniowy, czyniąc domy bardziej przystępnymi. Chociaż tak jest, ceny mieszkań w ostatnich latach ustabilizowały się. Przeciętny Amerykanin nadal nie ma wystarczających dochodów, aby kupić dom. Dotyczy to zwłaszcza młodszych ludzi, którzy zazwyczaj tworzą nowe gospodarstwa domowe. Bez dobrej pracy utknęli w domu lub współlokatorach.

Utrzymując niskie stopy procentowe, Fed stworzył bańkę spekulacyjną na akcjach. To pomogło 10 procentom, którzy posiadają 91 procent bogactwa w akcje i obligacje. Inni inwestorzy kupują towary , podnosząc ceny żywności o 40 procent od 2009 r. To boli "dolny" 90 procent, którzy wydają większy procent swoich dochodów na żywność.

Weź globalną perspektywę

Wiele przyczyn nierówności w dochodach w USA można przypisać zmianom w globalnej gospodarce. Rynki wschodzące zwiększają przychody. Kraje takie jak Chiny, Brazylia i Indie stają się bardziej konkurencyjne na globalnym rynku. To dlatego, że ich pracownicy są coraz bardziej wykwalifikowani. Ponadto ich liderzy stają się coraz bardziej wyrafinowani w zarządzaniu swoimi gospodarkami. W rezultacie bogactwo przenosi się do nich ze Stanów Zjednoczonych i innych rozwiniętych krajów.

Ta zmiana polega na zmniejszeniu nierówności w dochodach na świecie . Najbogatszy 1 procent światowej populacji ma 40 procent swojego bogactwa. Amerykanie posiadają 25 procent tego bogactwa. Ale Chiny mają 22 procent światowej populacji i 8,8 procent jej bogactwa. Indie mają 15 procent ludności i 4 procent bogactwa. (Źródło: "Oszacowanie poziomu i dystrybucja globalnego majątku gospodarstwa domowego", Światowy Instytut Rozwoju Badań Ekonomicznych, listopad 2007 r.)

Kiedy inne kraje stają się bardziej rozwinięte, ich bogactwo rośnie. Zabierają go ze Stanów Zjednoczonych, UE i Japonii . W Ameryce najgorzej odczuwają go najmożsi.

Istnieje rozwiązanie

Próba uniemożliwienia amerykańskim firmom outsourcingu nie zadziała. Karze ich za reagowanie na globalną redystrybucję bogactwa. Ani protekcjonistyczne polityki handlowe, ani mury, aby nie dopuścić do nielegalnego wjazdu imigrantów.

Stany Zjednoczone muszą zaakceptować redystrybucję bogactwa światowego. Ci, którzy znajdują się w pierwszej piątce przedziału dochodów w USA, muszą zdać sobie sprawę z tego, że ci, którzy znajdują się w dolnych dwóch piątych, nie mogą znieść tego na zawsze. Rząd powinien zapewniać najniższy poziom 2/5 dostępu do szkoleń w zakresie edukacji i zatrudnienia. Byłoby to lepsze rozwiązanie niż zwiększenie świadczeń socjalnych lub zapewnienie powszechnego podstawowego dochodu .

Może podnieść podatki w pierwszej piątce za to zapłacić. Teraz powinien wprowadzić te zmiany, aby przejście było stopniowe i zdrowe dla całej gospodarki.