Strategie inwestowania obligacji dla długoterminowych inwestorów

Techniki zarządzania portfelem obligacji

W ciągu ostatnich 30 lat obligacje korporacyjne o wysokim ratingu uzyskały średnio 7,14% nominalnie. W tym samym okresie inflacja wynosiła około 2,90%. Oznacza to, że średnie rzeczywiste wyniki - twój wzrost siły nabywczej jako inwestora - wynoszą w przybliżeniu 4,24% przed opodatkowaniem i opłatami. Okres ten obejmował szeroką gamę środowisk inwestycyjnych dotyczących obligacji, w tym rosnące nominalne stopy procentowe w wysokości 13,77% w czerwcu 1984 r. Oraz nominalne stopy procentowe na poziomie 3,04% w listopadzie 2012 r.

Jeśli trzymałeś obligacje jako zwykłe, podlegające opodatkowaniu inwestycje, a zarobiłeś sporo pieniędzy, ogromna część twojego prawdziwego zysku została zniszczona. W zależności od stanu, w którym mieszkałeś, twój najgorszy scenariusz może oznaczać spadek twojego prawdziwego powrotu do 1,93%, ponieważ rząd, albo w formie podatków, albo inflacji, ukradł ci nagrodę. Gdybyś trzymał obligacje w schronisku podatkowym, takim jak konto emerytalne lub plan emerytalny, byłbyś w stanie cieszyć się tym wszystkim.

Jednak nawet przy ponurym scenariuszu zbieranie czeków, które przekroczyły stopę inflacji o 193 punkty bazowe, było niemałym osiągnięciem. Miałeś prawnie wiążącą umowę, która, jeśli nie jest honorowana, upoważnia Cię do złożenia pozwu w sądzie upadłościowym i ma pierwszeństwo przed uprzywilejowanymi i zwykłymi akcjonariuszami. Gdybyś był tak konserwatywny, by nalegać na pierwsze listy zastawne lub inne papiery wartościowe o podwyższonym ryzyku, bardzo dobrze mógłbyś mieć aktywa materialne wspierające obligacje, które praktycznie gwarantowały, że wyjdziesz w całości, a przynajmniej blisko całości, w przypadku likwidacja.

W międzyczasie udało ci się przetrwać ze swoim życiem, gdy pieniądze pojawiły się w wiadomościach od korporacji, którym pożyczałeś pieniądze.

Jakie są wady?

Nie ma czegoś takiego jak "przeciętna" inwestycja. W zależności od tego, gdzie spadłeś w stosunku do średniej linii trendu, twoje wyniki były albo o wiele lepsze, albo znacznie gorsze.

Inwestowanie obligacji dotyczy tak samo oportunistycznego nabycia, jak zwykłe inwestowanie w akcje. Aby to zilustrować: gdybyś zdał sobie sprawę, że zyski spółek na akcjach były ułamkiem rentowności obligacji w późnych latach 90-tych (co nie było wielką tajemnicą, ponieważ niektórzy z czołowych amerykańskich naukowców i dyrektorów praktycznie krzyczeli na ten temat w artykułach redakcyjnych i wywiadach, lub Ty sam mógłbyś potwierdzić mniej niż minutę matematyki), mógłbyś zrobić to bardzo dobrze, odmawiając gry, a zamiast tego, rozładować 10-letnie obligacje. W ciągu następnej dekady cieszyłeś się prawdziwymi zwrotami przekraczającymi inflację o 4% do 5% rocznie; wspaniały wynik za nudne zadanie polegające na tym, że nie robił nic prócz sprawdzenia, czy wpłynął twój bezpośredni depozyt. (Kilka lat temu musieliście kupować kupony i wykorzystywać je, aby ubiegać się o oprocentowanie swoich obligacji , a obecnie nie musicie tego robić!) W rzeczywistości moglibyście zmiażdżyć S & P 500, po prostu kupując obligacje oszczędnościowe z serii I . To dlatego, że akcje były głupio przewartościowane, a twój koszt alternatywny oznaczał, że będziesz zbierać więcej gotówki z obligacji. I czy nie jest to cały sens inwestowania? Zbierając coraz więcej gotówki w czasie? Cena, jaką płacisz za każdego dolara, jest niezwykle ważna .

Inwestowanie w obligacje typu "trzy rzeczy" powinno brać pod uwagę przy tworzeniu struktury portfela obligacji

Po pierwsze, ważne jest, aby zdać sobie sprawę, że obligacje mają więcej niż jedno miejsce pracy w portfelu - nie tylko po to, aby generować dochody z odsetek . W bardzo realnym sensie służą one jako zapasowe źródło półpłynności; rodzaj kamienia, na który twoje fundusze mogą zacumować podczas wiru. Jeśli na giełdach kiedykolwiek spadną ceny notowań o 50% do 90%, jak miało to miejsce w Wielkim Kryzysie w latach 1929-1933, połączenie krótkiego do średniego czasu trwania obligacji i wysokich ratingów kredytowych powinno być w porządku, pod warunkiem, że istnieje duża dywersyfikacja.

Po drugie, nawet gdy stopy procentowe są rekordowo niskie, inwestorzy obligacji często nie odczuwają bólu w ciągu nocy, a nawet w ciągu kilku lat, ponieważ wciąż są zablokowani w swoich znacznie wyższych stopach procentowych.

Dlatego ważne jest, aby stosować strategię drabinkową, która pozwala delikatnie przetoczyć fundusze. Ogranicza to zmienność różnych środowisk stopy procentowej i uśrednia wyniki do poziomu zbliżonego do średniej linii trendu w takim stopniu, w jakim jest to możliwe.

Po trzecie, nigdy nie możesz być pewien, co przyniesie przyszłość. Wygląda na to, że inflacja na horyzoncie może przekształcić się w deflację, w którym to przypadku obligacje są o wiele lepszą ochroną niż większość innych klas aktywów. Obrona przed tą nieszczęsną rzeczywistością została określona przez Benjamina Grahama, gdy generał powiedział, że inwestorzy nigdy nie trzymają mniej niż 25% swoich funduszy w obligacjach, ani nie pozwalają, aby ich alokacja obligacji przekroczyła 75% wartości portfela. Co ciekawe, analizy akademickie przeprowadzone przez jedne z najlepszych szkół biznesu i instytucji finansowych w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat dowiodły, że Graham mógł coś zainicjować, ponieważ portfel 25% obligacji, w prawie wszystkich warunkach, dostarczył w większości te same zbiorcze wyniki portfel 100% akcji, ale charakteryzował się znacznie mniejszą zmiennością, z wyższą wytrzymałością na rynkach spadkowych, gdy emeryci musieli dokonywać wypłat w celu pokrycia wydatków.

Podsumowanie Lista kontrolna

Mówiąc prościej, poważny inwestor obligacji mógłby rozważyć:

Trzeba powiedzieć, że każdy ma inną sytuację i ważne jest, aby omówić to ze swoim wykwalifikowanym doradcą finansowym. Możesz mieć wyjątkowe okoliczności, które czynią to podejście złym pomysłem dla twojej rodziny. Przynajmniej pozwala zrozumieć niektóre z najbardziej konserwatywnych podejść stosowanych przez właścicieli obligacji na obcasach, którzy chcą chronić majątek swojej rodziny.