Wojny handlowe i ich wpływ na ciebie

Globalna wojna handlowa podniesie ceny

Wojna handlowa ma miejsce, gdy naród nakłada cła na import, a zagraniczne kraje podejmują działania odwetowe, stosując podobne formy protekcjonizmu handlowego . W miarę nasilania się, wojna handlowa zmniejsza handel międzynarodowy .

Wojna handlowa rozpoczyna się, gdy naród próbuje chronić rodzimy przemysł i tworzyć miejsca pracy. Na krótką metę może działać. Ale na dłuższą metę wojna handlowa będzie kosztować miejsca pracy i wzrost gospodarczy wszystkich zaangażowanych krajów.

Wojna o handel między USA a Chinami

22 stycznia 2018 r. Prezydent Trump nałożył cła i kontyngenty na importowane chińskie panele słoneczne i pralki. Chiny są również światowym liderem w produkcji urządzeń solarnych. Światowa Organizacja Handlu orzekła, że ​​Stany Zjednoczone nie miały sprawy w zakresie pobierania taryfy.

W dniu 8 marca 2018 r. Trump poprosił Chiny o opracowanie planu obniżenia deficytu handlowego USA o 375 miliardów dolarów o 100 miliardów dolarów. Chiny są skłonne do tego pomysłu. Częścią chińskiego planu reform gospodarczych jest zmniejszenie zależności od eksportu . Ostrzega jednak, że niewiele może zrobić, ponieważ deficyt napędzany jest wysokim popytem USA na tanie chińskie towary.

22 marca 2018 r. Administracja Trumpa podwyższyła stawkę. Ogłosiła, że ​​będzie nakładać cła na 60 miliardów dolarów importu z Chin. Administracja stwierdziła również, że ograniczy transfer amerykańskich technologii do chińskich firm. Chiny wymagają zagranicznych firm, które chcą sprzedawać produkty w Chinach, aby udostępniać swoje tajemnice handlowe chińskim firmom.

Chiny zareagowały, ogłaszając cła na 3 miliardy dolarów amerykańskich owoców, wieprzowiny, przetworzonego aluminium i rur stalowych.

26 marca 2018 r. Administracja Trump rozpoczęła cichą rozmowę z chińskimi urzędnikami handlowymi. Administracja skupiła się na trzech wnioskach. Chciałby, aby Chiny obniżyły cła na amerykańskie samochody.

Chce, aby Chiny importowały więcej amerykańskich półprzewodników. Amerykańskie firmy również chcą większego dostępu do chińskiego sektora finansowego.

3 kwietnia 2018 r. Administracja Trumpa ogłosiła 25-procentowe cła na 50 miliardów dolarów chińskiej importowanej elektroniki, przemysłu lotniczego i maszyn. Firmy mają czas do 22 maja na zgłoszenie sprzeciwu. Rząd ma kolejne 180 dni, zanim zdecyduje się iść naprzód.

Chiny podjęły odwet wiele godzin później. Ogłosił on 25-procentowe cła na 50 miliardów dolarów amerykańskiego eksportu do Chin. Te również nie wejdą w życie natychmiast.

Taryfy Chin strategicznie ukierunkowane na 106 produktów. Obejmowały one 12 miliardów dolarów amerykańskich soi. Chiny potrzebują soi, aby karmić trzodę chlewną, jej podstawowe mięso. Ale Chiny mogą zastąpić fasolę amerykańską fasolą z Brazylii. Amerykańscy rolnicy sprzedają połowę swoich zbiorów do Chin. Jeśli ten rynek zniknie, zaszkodzi Stanom Zjednoczonym bardziej niż Chinom. Chiny ukarały także dwa inne amerykańskie eksporty, sorgo i samoloty Boeinga. Dotyczyło to branż zlokalizowanych w państwach, które wsparły Trump w wyborach w 2016 roku .

W dniu 6 kwietnia 2018 roku Trump powiedział, że może nałożyć cła na 100 miliardów dolarów chińskiego importu. Objąłby tylko jedną trzecią importu z USA z Chin. Jeśli Chiny podejmą działania odwetowe, spowoduje to nałożenie ceł na cały wywóz z USA do Chin.

10 kwietnia 2018 r. Chiny ogłosiły, że negocjacje handlowe się załamały. Stany Zjednoczone zażądały, aby Chiny zaprzestały subsydiowania 10 branż priorytetowych w planie "Made in China 2025". Należą do nich robotyka, lotnictwo i oprogramowanie. Chiny planują także zostać głównym ośrodkiem sztucznej inteligencji na świecie do roku 2030.

Jeszcze tego samego dnia prezydent Chin Xi Jinping ogłosił, że zmniejszy cła na importowane pojazdy. Chociaż pozwolił Trumpowi zachować twarz, nie wpłynęłoby to bardzo negatywnie na handel. Większość producentów samochodów uważa, że ​​taniej jest budować w Chinach, niezależnie od taryf. Inne obietnice, takie jak ograniczenie ograniczeń dla bezpośrednich inwestycji zagranicznych, nie są nowe.

Przyczyny amerykańskiej wojny handlowej z Chinami

Amerykańscy politycy od dawna grozili wojną handlową z największym amerykańskim partnerem handlowym w zakresie towarów.

Deficyt w handlu występuje wtedy, gdy wywóz jest mniejszy niż import.

W 2017 r. Stany Zjednoczone wyeksportowały do ​​Chin 130 miliardów dolarów. Trzy największe kategorie eksportu to: samolot (16 mld USD), soja (12 mld USD) i samochody (11 mld USD). Import z USA z Chin wynosił 506 miliardów dolarów. Większość to elektronika, odzież i maszyny. Ale wiele produktów importowanych pochodzi od amerykańskich producentów, którzy wysyłają surowce do Chin w celu taniego montażu. Po wysłaniu z powrotem do Stanów Zjednoczonych są one uważane za import. W rezultacie taryfy szkodzą zarówno korporacjom amerykańskim, jak i zagranicznym.

Chiny są światowym eksporterem nr 1. Jego przewagą komparatywną jest to, że może wytwarzać dobra konsumpcyjne po niższych kosztach niż inne kraje. Chiny mają niższy standard życia , co pozwala firmom płacić niższe wynagrodzenia. Amerykańskie firmy nie mogą konkurować z chińskimi niskimi kosztami, więc tracą amerykańskie miejsca pracy . Amerykanie oczywiście chcą tych towarów po najniższych cenach. Większość nie chce płacić więcej za "Made in America".

Wojna handlowa Trumpa

8 marca 2018 r. Prezydent Trump ogłosił 25-procentową taryfę na import stali i 10-procentową taryfę na aluminium. Ameryka jest największym na świecie importerem stali. Taryfa ta pomogłaby 147 000 pracownikom przemysłu stalowego. Ale mogliby zranić 6,5 miliona pracowników w branżach, które potrzebują stali, w tym importu. Obowiązuje od 1 kwietnia 2018 r., Kiedy kończy się opóźnienie w eksporcie UE.

Trump powiedział: "Wojny handlowe są dobre i łatwe do wygrania". Ale rynki się nie zgodziły. Giełdy na całym świecie upadły w obawie przed wojną handlową między trzema największymi gospodarkami świata . Odzyskały one na krótko, kiedy Trump zasugerował, że będzie elastyczność w realizacji taryf.

Na przykład Trump powiedział, że Kanada i Meksyk będą zwolnione do czasu zakończenia renegocjacji NAFTA . Kanada jest największym źródłem importu stali z USA. Meksyk jest czwartym co do wielkości. Argentyna, Australia i Brazylia również zostały zwolnione. Stany Zjednoczone mają nadwyżkę handlową z Australią.

Zgodnie z oczekiwaniami, amerykańscy partnerzy handlowi byli przerażeni. Unia Europejska powiedziała, że ​​"zareaguje szybko, stanowczo i proporcjonalnie". UE oświadczyła, że ​​rozważa wprowadzenie cła w wysokości 3,5 mld USD eksportu USA. Przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker ostrzegał: "Będziemy nakładać cła na Harley-Davidson, na burbon i dżinsy - Levi's."

Kanada "podejmie środki zaradcze". Japoński minister handlu powiedział: "Uważam, że nie ma absolutnie żadnego wpływu na bezpieczeństwo narodowe Ameryki od importu stali i aluminium z Japonii, która jest krajem sprzymierzonym".

Trump uważa, że ​​taryfy chronią amerykańskich producentów stali i aluminium. Może poprawić te branże, ale zwiększy koszty dla użytkowników stali, takich jak producenci samochodów. Przekażą te koszty konsumentom.

Trump użył władzy Kongresu z 1962 roku, która pozwoliła prezydentowi ograniczyć import zagrażający bezpieczeństwu narodowemu. Departament Handlu poinformował, że uzależnienie od importowanych metali zagraża amerykańskiej zdolności do wytwarzania broni. Ale Rada Przemysłu Lotniczego stwierdziła, że ​​taryfy Trumpa podniosą koszty dla wojska i eksporterów. Taryfy mogłyby również zagrozić bezpieczeństwu narodowemu, hamując wzrost gospodarczy. Silna gospodarka jest konieczna do zwiększenia amerykańskich wydatków wojskowych.

W dniu 26 marca 2018 r. Administracja Trump zwolniła Koreę Południową z taryfy stalowej. Sprzymierzeniec USA jest trzecim co do wielkości zagranicznym dostawcą stali. W zamian Korea Południowa zgodziła się zmienić dwustronną umowę handlową z 2012 r. Stany Zjednoczone utrzymają taryfę w wysokości 25 procent na pickupach przez kolejne 20 lat. Zgodnie z pierwotnym porozumieniem taryfy wygasłyby w 2021 r. Korea Południowa zgodziła się podwoić kwotę importową dla amerykańskich samochodów.

Jak to wpływa na Ciebie

Wojna handlowa natychmiast podniosłaby ceny importowanych produktów. Koszty wzrosłyby o tę samą kwotę co nałożona taryfa. Dałoby to przewagę konkurencyjną krajowym producentom tego produktu. Ich ceny byłyby niższe w porównaniu. W rezultacie otrzymają więcej zamówień od lokalnych klientów. Wraz z rozwojem biznesu dodawali miejsca pracy.

Z drugiej strony producenci krajowi, którzy polegają na importowanych surowcach lub częściach, będą ponosić wyższe koszty. Wpadłoby to w ich rentowność. Będą musieli podnieść ceny, odciąć pracę lub oboje.

W dłuższej perspektywie wojny handlowe spowalniają wzrost gospodarczy . Tworzą więcej zwolnień, nie mniej, bo zagraniczne kraje zemsta. 12 milionów amerykańskich pracowników, którzy zawdzięczają swoją pracę eksportowi, zostanie zwolnionych.

Z czasem wojny handlowe osłabiają chroniony przemysł krajowy. Bez zagranicznej konkurencji firmy z branży nie muszą wprowadzać innowacji. Ostatecznie lokalny produkt obniżyłby swoją jakość w porównaniu z towarami zagranicznymi.