Dlaczego Wal-Mart jest dobry dla Ameryki (i być może twój portfel)

Obalenie bestii krytyków Bentonville

Krytycy sklepów Wal-Mart często mylą zmiany strukturalne w gospodarce z detalistami Bentonville, nie zdając sobie sprawy, że to, co widzimy teraz, zostało przewidziane od lat sześćdziesiątych. Joshua Kennon

W ciągu ostatniego roku słuchałem, jak różne strony zastanawiają się nad kwestią Wal-Martu. Kilka tygodni temu sędzia federalny uchylił prawo stanu Maryland, które wymagałoby od firmy zainwestowania określonej kwoty swojej wypłaty w świadczenia medyczne dla pracowników. Biorąc pod uwagę fakt, że debata ta wydaje się z roku na rok coraz większa, a Wal-Mart jest jednym z najważniejszych zasobów na świecie, zarówno jako członek Dow Jones Industrial Average, jak i jako wskaźnik ekonomiczny dla szerszego rynku, I myślałem, że ważę swoją pozycję.

Amerykański system gospodarczy

Zostaliśmy wyjątkowo pobłogosławieni, aby żyć w jednym z najbogatszych i inkluzywnych społeczeństw w historii świata. Chociaż wciąż mamy ogromną ilość gruntów do pokonania, cywilizacja amerykańska zawsze dążyła do większej równości, a przede wszystkim do indywidualizmu. Została utworzona i nadal działa na podłożu podstawowym, że człowiek jest odpowiedzialny za siebie i że on i tylko on ma moc i zdolność do budowania lub niszczenia własnego życia. Most, jak wiemy, jest edukacją; zdolność do przekazywania wiedzy i syntezy jej w sposób, który pozwala jednostkom rozkwitnąć jako osoba intelektualnie i emocjonalnie, i umieszcza dane do wykorzystania w sposób, który daje większe dochody dla nich samych.

Ekonomię nazwano nędzną nauką, ponieważ w swojej prawdziwej, nieskażonej postaci nie stara się odpowiedzieć na pytanie, co jest moralnie dobre lub złe; Zamiast tego stara się odkryć, w jaki sposób jednostki, grupy i społeczeństwo decydują się na rozdzielenie między sobą rzadkich zasobów .

Dziś używamy formy waluty wydrukowanej na zielonym papierze z numerami wygrawerowanymi po obu stronach. Podobnie atrakcyjność seksualna, powiązania polityczne itp. Są formą kapitału, którą można wymieniać jako kontrolę roszczeń w społeczeństwie w celu spełnienia własnych pragnień i życzeń. Rozszerzenie tego jest prostą, podstawową prawdą, że sytuacja płac w każdym polu jest wynikiem krzywej podaży i popytu.

Na przykład kasjer wymaga znacznie mniej umiejętności niż, powiedzmy, neurochirurg, tworząc o wiele większą pulę potencjalnych kandydatów do wypełnienia poprzedniej pozycji.

Luka między bogatymi a biednymi

To prowadzi nas do punktu ulotności w społeczeństwie. W różnych okresach naszego życia zajmujemy różne szczeble drabiny społeczno-ekonomicznej. Na przykład, w wieku 20 lat, młoda para z dziećmi osiągnie najniższy poziom zamożności. Z biegiem czasu jednak prawdopodobnie kupią dom, zaczną budować kapitał, spłacając kredyt hipoteczny i ustanawiając fundusz emerytalny w postaci 401 tys . Jednak tradycyjne statystyki nie pokazują tej migracji za pośrednictwem różnych warstw bogactwa, a po części dlatego niebezpieczne jest poleganie na danych liczbowych przedstawianych przez osoby zainteresowane polityką w nocnych wiadomościach.

Różnica między bogatymi a biednymi nie przeszkadza mi sama w sobie. To, o czym myślę, że powinniśmy się martwić społeczeństwem, to absolutny dobrobyt najbiedniejszych spośród nas - nie ich względny poziom zamożności (jeślibym miał taką możliwość, z chęcią podwoiłbym różnicę między bogatymi a biednymi, gdyby to oznaczało najbiedniejsi mieli doświadczyć 100-procentowego wzrostu ich poziomu życia).

Innymi słowy, to, co naprawdę ważne w społeczeństwie, to standard życia przeciętnego obywatela (który, na dobre lub na złe, jest zwykle mierzony jako produkt krajowy brutto [PKB] na mieszkańca). W latach pięćdziesiątych gaz, jako procent dochodu gospodarstwa domowego, był znacznie droższy niż obecnie; samochody klasy średniej nie chwalą się takimi rzeczami jak klimatyzacja, nie mówiąc już o odtwarzaczach CD, podgrzewanych siedzeniach i systemach nawigacji. Jednak tutaj jesteśmy, lamentując nad rosnącą rozbieżnością między klasami! Spędzamy tyle czasu zazdrosny o wielkość pizzy innego dziecka, że ​​nie zdajemy sobie sprawy, że w ciągu ostatnich pięćdziesięciu lat pizza przeszła od średniej do dużej, więc w sensie absolutnym nawet najbiedniejsi z nas są o wiele lepiej niż byli niedawno.

Ludzie kontra Wal-Mart

To prowadzi nas do filozoficznego przypadku People v.

Wal-Mart. Zimny, twardy fakt polega na tym, że każdy zawód ma z tym związany styl życia. Urzędnicy zajmujący się sprzedażą detaliczną pełnią społeczną funkcję mostu migracyjnego między klasami. Aby przejść przez szkołę, młodzi uczniowie mogą podjąć pracę przy kasie, aby zapłacić za podręczniki. Po przejściu na emeryturę para może zdecydować się na wspólną pracę w lokalnym sklepie, aby wygenerować dodatkowy dochód i stać się społecznie zaangażowanym w społeczność. Stanowisko to stanowi także doskonałą bramę do przejścia w górę łańcucha zarządzania. Weźmy na przykład menedżerów okręgu Wal-Mart, którzy zarabiają obecnie setki tysięcy dolarów rocznie; praktycznie wszystko zaczęło się od godzinnego sprzedawcy.

Jeśli mężczyzna lub kobieta postanawia zostać kasjerem i spodziewa się utrzymać tę pozycję przez całe swoje życie, ma urojenia, myśląc, że będzie w stanie pozwolić sobie na nowy samochód co kilka lat lub telewizję plazmową. Co więcej, ich uraza jest niesprawiedliwa i niesprawiedliwa dla tych, którzy przeszli przez szkołę, aby przejść do łańcucha zarządzania. Obwinianie korporacji za ich świadomą decyzję o zaprzestaniu doskonalenia się skutecznie kastruje ich za całą odpowiedzialność i ludzkość.

Zmienia ich w ofiary, zamiast ich wzmacniać. Jeśli Rose Blumkin, założycielka Nebraska Furniture Mart (obecnie filia Berkshire Hathaway) może przyjechać do Stanów Zjednoczonych bez grosza i umrzeć ze stumilową fortuną bez umiejętności czytania i pisania, jest to przekleństwo dla amerykańskiego ducha aby odrzucić brak możliwości.

Outsourcing i globalizacja

Jeśli chodzi o tak zwany wysoki koszt niskich cen: w istocie, prośba o wsparcie przez firmę podwyżek płac poprzez nieznacznie rosnące ceny, wymaga od pozostałych 298,4 milionów Amerykanów dotacji w wysokości 1,6 miliona, które są zatrudniane przez Wal-Mart. Dla mnie to w porządku. Byłem niezwykle pobłogosławiony, miałem przywilej uczęszczania na prywatny uniwersytet, mam pracę, z której jestem pasjonatem, inwestuję praktycznie cały mój kapitał, żyję dobrze i kocham to, co robię. Jeśli pytanie sprowadza się do podniesienia mojej ceny zakupu o dwa procent, by poprawić czyjś poziom życia, jestem szczęśliwy, że mogę to zrobić, ponieważ wierzę, że wszyscy jesteśmy w tym razem.

Z drugiej strony należy uznać, że bardzo niewielu z nas ma błogosławieństwo zajmowania najwyższego kwintyla bogactwa.

Jednak dla samotnej matki pracującej w pełnym wymiarze godzin, aby wspierać swoje dzieci, mówisz o setkach, jeśli nie tysiącach dolarów każdego roku, w dodatkowych wydatkach, które bezpośrednio obniżą jej uznaniowy dochód. Kiedy Wal-Mart może zaoferować klej o wartości 0,20 USD za butelkę lub zeszyt o wartości 0,10 USD każdy za powrót do szkoły, jest coś dobrego dla społeczeństwa.

Jeśli fabryka w Meksyku może ją produkować taniej, twierdziłbym, że firma ma moralne zobowiązanie wobec swoich klientów - które zazwyczaj są najbiedniejszą demografią w Stanach Zjednoczonych - do zakupu. Świadoma decyzja o zakupie droższego amerykańskiego notebooka i umieszczenie go na półce, w efekcie wspomaga czyjąś niewydolność i zmusza matkę do mniejszego do dyspozycji dochodu dla swojej rodziny.

Zawodnicy i Wal-Mart

To prowadzi nas do ważnego, często źle rozumianego punktu: Wal-Mart nigdy nie - ani razu nie wyłączył innej firmy z branży. My, konsumenci, ponosimy pełną i całkowitą odpowiedzialność. Dorastałem w małym gospodarskim miasteczku na Środkowym Zachodzie. Na rynku znajdowały się małe sklepy i inne butiki, oferujące wszystko, od antyków po kawę. Gdyby jeden z tych sklepów oferował pastę do zębów Crest w cenie 4,90 USD, czyli cenę, która gwarantowałaby, że zapewnią im niezbędny margines na utrzymanie firmy, jednak mógłbym pójść na skraj miasta, aby uzyskać Cresta za 1,39 USD w lokalnym Wal-Martie, moja decyzja Wybór sklepu, który pozostawi więcej pieniędzy w kieszeni, sprawił, że mały biznes zamknął drzwi. Wal-Mart zaproponował produkt po cenie, która pozwoliła mu wygenerować przyzwoitą marżę zysku, i zrobił to tak, że mój koszt był niższy niż mogłem dostać gdziekolwiek indziej. Złożyli mi ofertę, a ja, wraz z setkami milionów ludzi każdego tygodnia na całym świecie, zdecydowaliśmy się je wykorzystać. Nikt nie ma konstytucyjnego prawa do pozostania w biznesie; gdyby mały detalista wspierał swoich klientów i koncentrował się na tym, co było dla nich najlepsze, byliby w stanie skutecznie konkurować.

W jakiś sposób ludzie zdają się zapominać, że tak zwana Bestia z Bentonville powstała jako mały, pięcio- i dziesięciocalowy sklep z ogromnymi wadami w stosunku do swoich konkurentów. Zastanawiam się też, jak większość komentatorów zdaje się zapominać, że od czasu pierwszej oferty publicznej akcje spółki wzrosły o 100 000 procent (dodatkowo otrzymujesz ogromne dywidendy pieniężne po drodze!). Pierwotni współpracownicy, których konto emerytalne zostało zainwestowane w akcje, spisali się wyjątkowo dobrze.

Wielu innych, którzy mieli dobry rozsądek do inwestowania na własną rękę, jest teraz także bogatych ponad ich oczekiwania. Jak ktoś może obwiniać rodzinę Walton o wyzysk, gdy ryzykują oni życie całej rodziny i od dziesięcioleci poświęcają całą godzinę na budowanie firmy z niczego?

W ostatecznym rozrachunku uważam, że Wal-Mart jest dobry dla Ameryki, dobry dla obywateli i dobry dla świata. Uważam, że kasjerzy dokonują wyboru, kiedy podejmują pracę, a złość na firmę, że nie płacą im więcej, jest nie do przyjęcia, ponieważ są całkowicie wolni, aby przejść przez szkołę wyższą, awansować w firmie, założyć własną firmę lub zainwestować nawet niewielką kwotę (jeśli ktoś miałby ukończyć szkołę średnią, pracować w firmie i zaoszczędzić tylko 5 000 USD rocznie, uzyskując długoterminową stopę zwrotu z akcji, wycofaliby się z kwotą 8,53 USD +/- miliona dolarów.

To nie jest literówka; oni po prostu nie rozumieją prawie niewyobrażalnej mocy złożenia). W rzeczywistości uważam, że tak bardzo, że w momencie publikacji posiadałem akcje sprzedawcy w moim osobistym portfolio .