Pierwszy dzień najgorszego krachu na giełdzie w historii USA
Co się stało
Jeszcze przed otwarciem giełdy nowojorskiej inwestorzy wpadli w panikę. Średnia przemysłowa Dow Jones spadła o 4,6 procent poprzedniego dnia. Nagłówek " Washington Post " krzyczał: "Ogromna fala sprzedaży powoduje niemal paniki, gdy zapasy się wyczerpują". Rynek otwarty o 305,85.
Natychmiast spadł o 11 procent podczas handlu w ciągu dnia. To o jeden procent więcej niż korekta na giełdzie .
To zmartwiło bankowców z Wall Street . Rynek giełdowy spadł już prawie o 20 procent, odkąd zamknął się rekordem 381,2 dnia 3 września 1929 roku. Co gorsza, obroty wyniosły 12,9 miliona akcji, czyli trzy razy więcej niż normalna kwota. Trzy wiodące banki w tym czasie to Morgan Bank, Chase National Bank i National City Bank of New York. Kupili akcje, aby przywrócić zaufanie na rynkach. Interwencja wydawała się działać. Dow odrobinę odrobił straty, zamykając o 2 procent, 299,47. (Źródło: " 1929 Crash ", Uniwersytet San Francisco.)
W piątek Dow zamknął wyższe, o 31,22. Ale w Czarny Poniedziałek spadł on w handlu lekkim do 260,64. To wywołało totalną panikę w Czarny Wtorek . Pod koniec dnia Dow spadł do 230,07, tracąc 12 procent.
Po katastrofie Dow kontynuował przesuwanie przez kolejne trzy lata.
Ostatecznie zakończył się 8 lipca 1932 r., Zamykając się na 41,22. Ostatecznie stracił prawie 90 procent swojej wartości od czasu 3 września 1929 roku. W rzeczywistości nie osiągnął tego poziomu od 25 lat, aż do 23 listopada 1954 roku. Straty z krachu na giełdzie pomogły Wielka Depresja.
Co to spowodowało?
Podczas szalonych lat 20. inwestowanie na giełdzie stało się narodową rozrywką.
Od 1922 r. Do momentu tuż przed katastrofą wartość giełdowa wzrosła o 218 proc. To było 20 procent rocznie przez siedem lat.
Ci, którzy nie mieli gotówki do zainwestowania, mogli pożyczyć od swojego maklera "na marży". Oznaczało to, że musieli obniżyć tylko o 10-20 procent. Historie wszystkich od pokojówek po nauczycieli zarabiających miliony, podsycały irracjonalny entuzjazm .
Niektóre banki inwestowały nawet oszczędności swoich deponentów, nie mówiąc im o tym. Ich nadużywanie funduszy spowodowało ucieczkę na banki, które były cechą charakterystyczną Wielkiego Kryzysu . Banki nie miały wystarczająco dużo, by honorować wypłaty deponentów. Wiele osób otrzymało tylko 10 centów za każdego dolara. W odpowiedzi prezydent Roosevelt utworzył Federalną Korporację Ubezpieczeń Depozytów . Gwarantowało to oszczędności w ramach Nowego Ładu .
Na wiosnę 1929 roku pojawiły się sygnały ostrzegawcze. W marcu Dow spadł, ale bankierzy uspokoili inwestorów i przywrócili zaufanie. 8 sierpnia Bank Rezerwy Federalnej w Nowym Jorku podwyższył stopę dyskontową z 5 do 6 procent. 26 września Bank Anglii podążył za nim. Musiał spowolnić utratę swoich rezerw złota dla inwestorów z Wall Street . Podobnie jak wszystkie inne rozwinięte kraje , Anglia była na złotym poziomie .
Oznaczało to, że musiał honorować wszelkie płatności, jeśli je zapytano, z ich wartością w złocie. Wraz ze wzrostem stóp procentowych zmniejszyły się kredyty na obligacje maklerskie.
29 września gazety doniosły, że Clarence Hatry kupił United Steel z nieuczciwymi zabezpieczeniami. Jego firma upadła, a inwestorzy stracili miliardy. To uderzyło w brytyjski rynek akcji, czyniąc inwestorów amerykańskich jeszcze bardziej roztrzęsionym.
3 października brytyjski kanclerz skarbu nazwał amerykański rynek giełdowy "idealną orgią spekulacji". 4 października Wall Street Journal i New York Times uzgodniły artykuły redakcyjne. Amerykański sekretarz skarbu Andrew Mellon powiedział, że inwestorzy "zachowywali się tak, jakby cena papierów wartościowych w nieskończoność wzrastała".
Media doniosły o znaczących spadkach na giełdach w dniach 3, 4 i 16 października. To przyczyniło się do niestabilności rynku.
19 i 20 października Washington Post skoncentrował się na wyprzedaży zapasów.
W poniedziałek, 21 października, rynek ponownie spadł. 22 października The New York Times obwinił spekulantów giełdowych za straty z poprzedniego dnia. Nazwali marżowymi sprzedawcami, krótką sprzedażą i znikaniem zagranicznych inwestorów.
23 października rynek się wyprzedał. Nagłówek The Times krzyczał "Ceny akcji w ciężkiej likwidacji". The Washington Post powiedział: "Ogromna fala sprzedaży powoduje niemal paniki, gdy zapasy się wyczerpują". Alarmujący przekaz medialny pomógł ustawić scenę na Czarny Czwartek. (Źródło: Harold Bierman, Jr, "Awaria giełd z 1929 r.")
Czarny czwartek i krach na giełdzie w 1929 roku
| Dzień | Data | otwarty | Blisko | Zmiana procentowa | Liczba udostępnień |
|---|---|---|---|---|---|
| Czarny czwartek | 24 października | 305,85 | 299,47 | -2% | 12,894,650 |
| piątek | 25 października | 299,47 | 301,22 | 1% | 6 000 000 |
| sobota | 26 października | 301,22 | 298,97 | -1% | |
| Czarny poniedziałek | 28 października | 298,97 | 26,64 | -13% | 9 250 000 |
| Czarny wtorek | 29 października | 26,64 | 230,07 | -12% | 16 410 000 |