Szybkie myślenie, które uratowało rynek mieszkaniowy
Fed może kupić tyle długów, ile chce, kiedykolwiek chce.
Dzieje się tak dlatego, że ma prawo do tworzenia kredytu z powietrza . Ma tę zdolność, aby w razie potrzeby móc szybko wprowadzić płynność do gospodarki.
Nabycie programu QE1 trwało od grudnia 2008 r. Do marca 2010 r. Dodatkowe transakcje przeprowadzono od kwietnia do sierpnia 2010 r., Aby ułatwić rozliczenie początkowych zakupów.
Harmonogram QE1
Fed uruchomił QE1 w dniu 26 listopada 2008 r. Prezes Fed Ben Bernanke ogłosił agresywny atak na kryzys finansowy z 2008 r . Fed zaczął kupować 600 miliardów dolarów papierów wartościowych zabezpieczonych hipoteką i 100 miliardów dolarów innych długów. Fannie Mae i Freddie Mac to gwarantowali. QE wsparło rynek mieszkaniowy, że kryzys kredytów hipotecznych typu subprime został zdewastowany.
W następnym miesiącu Fed obniżył stopę funduszy federalnych i stopę dyskontową do zera. Fed nawet zaczął płacić odsetki bankom za rezerwę obowiązkową . W rezultacie wszystkie najważniejsze ekspansywne narzędzia polityki pieniężnej Fed osiągnęły już swoje granice.
W związku z tym poluzowanie ilościowe stało się głównym narzędziem banku centralnego do pobudzenia wzrostu gospodarczego.
Do marca 2009 r. Portfel papierów wartościowych Fed osiągnął rekordową wartość 1,75 biliona USD. Mimo to bank centralny kontynuował ekspansję QE1, aby walczyć z pogarszającą się recesją. Ogłosiło, że kupi 750 miliardów dolarów więcej w papierach zabezpieczonych hipoteką, 100 miliardów dolarów w długach Fannie i Freddie oraz 300 miliardów w dłuższym okresie w Treasurys w ciągu najbliższych sześciu miesięcy.
Do czerwca 2010 r. Portfel Fed powiększył się do niepokojącego 2,1 biliona dolarów. Bernanke wstrzymał dalsze zakupy od czasu poprawy sytuacji gospodarczej. Udziały Fedu zaczęły naturalnie spadać wraz z dojrzewaniem długu. W rzeczywistości przewidywano, że do 2012 roku spadną do 1,7 biliona USD.
Pomimo QE1, banki nie były pożyczkami
Ale do sierpnia Bernanke zasugerował, że Fed może wznowić QE, ponieważ gospodarka wciąż była słaba. Banki wciąż nie pożyczały tyle, ile oczekiwał Fed. Zamiast tego gromadzili gotówkę. Wykorzystywali go do zapisywania reszty długów hipotecznych subprime, które mieli jeszcze w swoich książkach. Inni na wszelki wypadek zwiększali współczynniki kapitałowe .
Wiele banków skarżyło się, że po prostu nie ma wystarczającej liczby kredytobiorców. Być może było tak dlatego, że banki również podniosły swoje standardy kredytowania. Z jakiegoś powodu program QE1 Fed wyglądał tak, jakby pchał łańcuch. Fed nie mógł zmusić banków do pożyczania, więc po prostu dawał im zachęty do tego.
Pomimo trzech wad, QE1 działało
QE1 miał pewne znaczące wady, ale działał ogólnie. Pierwszym problemem, o którym mowa, było to, że nie był skuteczny w zmuszaniu banków do pożyczania. Gdyby 1 bilion dolarów lub tyle, że Fed wpompował się w banki, został wypożyczony, to podniosłoby ekonomię o 10 trylionów dolarów.
Dzieje się tak dlatego, że bank musi tylko zatrzymać 10 procent swoich aktywów w rezerwie. Jest to tak zwane wymaganie rezerwy . Może pożyczyć resztę, która następnie zostanie zdeponowana w innych bankach. Pozostają tylko 10 procent w rezerwie, pożyczając resztę. W ten sposób 1 bilion dolarów na kredyty Fed może stać się 10 bilionów dolarów wzrostu gospodarczego. Niestety, Fed nie był upoważniony do tego, by banki go pożyczały, więc nie zadziałało zgodnie z oczekiwaniami.
To doprowadziło do drugiego problemu. Fed posiadał rekordowo wysoki poziom potencjalnie niebezpiecznych aktywów w swoim bilansie. Niektórzy eksperci obawiali się, że Fed wchłonął kryzys kredytów hipotecznych typu subprime. Ogromna ilość toksycznych pożyczek może go okaleczyć, tak jak zrobiły to banki. Ale Fed ma nieograniczoną zdolność do tworzenia gotówki na pokrycie wszelkich toksycznych długów. Był w stanie siedzieć na długu, dopóki rynek mieszkaniowy nie odzyskał.
W tym momencie te "złe" pożyczki stały się dobre. Miały wystarczające zabezpieczenie, by je wesprzeć.
To oczywiście prowadzi do trzeciego problemu z luzowaniem ilościowym. W pewnym momencie może stworzyć inflację, a nawet hiperinflację . To dlatego, że im więcej dolarów Fed wytwarza, tym mniej cenne są istniejące dolary. Z czasem obniża to wartość wszystkich dolarów, które następnie kupują mniej. Rezultatem jest inflacja.
Ale Fed próbował stworzyć łagodną inflację. Wynikało to z przeciwdziałania deflacji w budownictwie mieszkaniowym, gdzie ceny spadły o 30 procent w porównaniu z ich szczytem w 2006 r. Fed radził sobie z bezpośrednim kryzysem. Nie martwił się o inflację. Czemu? Ponieważ inflacja nie występuje, dopóki gospodarka nie kwitnie. To problem, który Fed z przyjemnością przyjąłby. W tym czasie aktywa w księgach Fed również wzrosłyby. Fed nie miałby problemu z ich sprzedażą. Sprzedaż aktywów zmniejszyłaby również podaż pieniądza i schłodziła każdą inflację.
Właśnie dlatego QE1 zakończyło się sukcesem. Obniżyło stopy procentowe prawie o cały punkt procentowy. Stawki spadły z 6,33% w listopadzie 2011 r. Do 5,23% w marcu 2010 r. W przypadku 30-letniego kredytu hipotecznego o stałym oprocentowaniu.
Te niskie stawki utrzymywały rynek mieszkaniowy na podtrzymywaniu życia. Pchali inwestorów również w alternatywę. Niestety, czasami obejmowało to bieg na oleju i złoto, strzelając ceny na niebie. Ale rekordowo niskie stopy procentowe zapewniły smarowanie potrzebne do ponownego uruchomienia amerykańskiego silnika ekonomicznego.