Pomyślne inwestowanie jest proste

Nie inwestujcie trudniej niż jest

Jednym z najdłużej utrzymywanych sekretów w świecie finansów jest to, że proste zachowania inwestycyjne, które zmniejszają ryzyko, minimalizują zobowiązania podatkowe i utrzymują koszty stosunkowo przystępne, mają tendencję do przewyższania zbyt złożonych podejść. Jeśli zastosujesz się do kilku wskazówek przez wystarczająco długi czas, nie jest szczególnie trudno wzbogacić się z portfela inwestycyjnego .

Bez względu na to, że takie mędrcze rady powtarzają się w kółko, pokolenie za pokoleniem, jest coś w ludzkiej naturze, która sprawia, że ​​ludzie chcą poczuć się jak gdyby znaleźli srebrną kulę.

Warren Buffett powiedział kiedyś, że kapłaństwo nie będzie potrzebne, jeśli ludzie zorientują się, że dziesięć przykazań to wszystko, czego potrzeba, aby przeżyć swoje życie. Niektórzy inwestorzy chcą złożoności; nawet tego pragnąć. Jest coś głęboko w ich psychice, która wydaje się ważna, członek klubu, gdy przedstawiają go tajne symbole, fantazyjne uściski dłoni, unikalne słowa kodowe i element świętości. W rezultacie wiele irracjonalności zostaje uwolnionych w świecie.

To nie przypadek, że całe gałęzie przemysłu gromadzą się wokół złożoności i zamieszania, zapewniając arcykapłanom danej dyscypliny możliwość zarobienia dużych pieniędzy kosztem innych. W rzeczywistości, podczas gdy umiejętności niezbędne do podejmowania inteligentnych decyzji mogą zająć lata, podstawowa sprawa jest prosta: kup własność dobrych firm (akcji) lub pożycz pieniądze na dobre kredyty (obligacje), płacąc cenę wystarczającą do rozsądnego zapewnienia cię zadowalającego zwrotu, nawet jeśli coś nie działa szczególnie dobrze (margines bezpieczeństwa), a następnie dać sobie wystarczająco długi okres czasu ( w absolutnym minimum, pięć lat ), aby uwolnić się od zmienności.

to jest to! Taki jest sekret. Ta prosta formuła inwestowania wystarczy, aby zbudować ramy, w których powinieneś być w stanie gromadzić bogactwo . Oczywiście, szczegóły mogą być skomplikowane, ale implementacja nie powinna być. Przeciętny inwestor nie ma żadnego biznesu, który kupowałby lewarowane fundusze inwestujące na giełdzie , spychał akcje lub spekulował instrumentami pochodnymi, takimi jak opcje na akcje.

Konsekwencje popełnienia błędu są zbyt poważne. Doskonała, choć bolesna ilustracja: Niedawno na moim osobistym blogu zrobiłem studium przypadku 32-letniego właściciela małej firmy w Arizonie, który miał około 37 000 USD na rachunku maklerskim w E-Trade. Zajął stanowisko, którego nie zrozumiał ani ryzyko, które w pełni docenił i obudził się, by odkryć, że na swoim koncie generował straty w wysokości 144 405,31 USD. Po utracie wszystkich swoich udziałów kapitałowych, teraz zawdzięcza swoją firmę maklerską 106.445,56 USD w wezwaniu do uzupełnienia depozytu . To jest prawdziwy dług, który może mu się zakończyć, jeśli ogłosi bankructwo, jeśli nie znajdzie sposobu na zaspokojenie odpowiedzialności.

Nawet jeśli inwestorzy trzymają się akcji, obligacji i posiadania funduszy wspólnego inwestowania, odrzucenie prostych podstaw inwestowania, takich jak niskie obroty, prowadzi do żałosnych zysków z pieniędzy. Według jednego z badań, które czytałem od giganta badawczego Morningstar, w okresie, gdy na giełdzie wróciło 9% , co roku , średni inwestor akcji zarobił zaledwie 3%. Część tego słabszego wyniku była spowodowana sprzedażą podczas wypadków i kupowaniem w trakcie hossy, część miała związek z kosztami frykcyjnymi, takimi jak prowizje maklerskie, podatki od zysków kapitałowych i spready, a część z nich była wynikiem podjęcia zbyt dużego ryzyka przez inwestowanie w nierozpoznane aktywa.

Większość tych zachowań kierowana jest przez inwestorów, którzy starają się być powyżej średniej, zamiast dostosowywać swoje papiery wartościowe do własnych celów osobistych i cieszyć się z wyników. Zamiast być zadowolonym z tego, że z każdym rokiem stają się coraz bogatsze, jako dywidendy i odsetki, próbują trafić w dziurę w jednym, niszcząc swój kapitał dużymi stratami.

Kiedy przychodzi do twoich inwestycji, mniej znaczy więcej

To tragedia, ponieważ pod wieloma względami inwestowanie to miejsce, w którym słynne zwroty "Mniej znaczy więcej" i " Utrzymajcie to w prostocie, głupie " są szczególnie prawdziwe. Inwestor, który całą 40-letnią karierę spędził regularnie, oszczędzając pieniądze i pracując równo pomiędzy niskim funduszem indeksowym a niskobudżetowym funduszem obligacji pośrednich , zrobiłby to bardzo dobrze dla siebie i swojej rodziny.

Znaczna część tych wyników byłaby wynikiem niemal nieistniejących opłat, takich jak koszty funduszy inwestycyjnych , które zapłaciłby, co prawdopodobnie byłoby mniejsze niż 0,25% rocznie. Alternatywnie, współpraca z firmą zarządzającą aktywami o wysokiej jakości, która pobierała nie więcej niż 1,50% rocznie w opłatach za zarządzanie, ale która zapewniła usługę białej rękawicy, która ułatwiła kompleksowe planowanie podatków, nieruchomości i portfela, mogła umożliwić osiągnąć znacznie większą niezależność finansową i bogactwo międzypokoleniowe.

Dlaczego więcej inwestorów nie dostosowuje obu metod? Ponieważ te strategie mogą być nudne. Rozważmy przypadek inwestora, który chciałby alokować aktywa w akcje, obligacje i nieruchomości. Całe jego portfolio mogłoby składać się tylko z trzech funduszy, chociaż pośrednio miałby setki inwestycji. Sam fundusz S & P 500 posiada firmy Microsoft, ExxonMobil, Apple, Wells Fargo, Berkshire Hathaway, American Express, General Electric, Procter & Gamble, Colgate-Palmolive, McDonald's i 490 innych akcji!

Prowadzenie tego portfela miałoby wszelkie emocje związane z wypełnianiem formularzy ubezpieczeniowych. Będziesz miał 100 USD, 500 USD lub 1000 USD lub cokolwiek chcesz automatycznie wypłacić z banku co miesiąc i podzielić równo na trzy fundusze inwestycyjne. Poprzez reinwestowanie dywidend, zysków z odsetek i zysków kapitałowych przez całą karierę zawodową trwającą ponad 40 lat, byłaby to pewność wirtualna, lub jakkolwiek jest to możliwe w nie-pewnym świecie, że właściciel portfela przejdzie na emeryturę miliony dolarów aktywów ze względu na moc składu. Wszystko, co byłoby wymagane, to ignorowanie wyciągów z konta, aby nie wystraszyć się nieuchronnych 50% spadków wartości rynkowej, które zdarzają się od czasu do czasu.

Ewentualnie, gdyby inwestor przeszedł na ścieżkę klienta prywatnego, mógł on pracować z ekspertem w celu stworzenia indywidualnie zarządzanego konta ; rodzaj Rolls Royce'a z branży zarządzania majątkiem, choć nie taki, który jest dostępny dla wielu inwestorów (elitarne firmy oferujące takie rzeczy zazwyczaj wymagają sald początkowych o wartości od 500 000 do 10 000 000 USD w aktywach inwestycyjnych). W przeszłości opowiadałem historię o jednej z takich przeszkód na drodze do osiągnięcia sukcesu, gdy podejście to jest istotne dla naszej obecnej dyskusji, więc powtórzę to tutaj.

Wiele lat temu jadłem lunch z analitykiem w jednej z najlepszych, najbardziej konserwatywnych i szanowanych firm zarządzających aktywami na świecie. Jego wnętrze było jak biblioteka; dalekie od typowego obrazu z Wall Street, który można sobie wyobrazić, ponieważ tylko kilkadziesiąt osób pracowało w biurze zarządzającym dziesiątkami miliardów dolarów dla klientów, z których wszyscy są milionerami; kadry kierowniczej, właściciele firm, celebrytów, spadkobierców. W zamian za swoje usługi, firma ta pobiera opłatę w wysokości około 1,5% rocznie. Zrobił dużo pieniędzy dla wielu rodzin, aw wielu przypadkach wielu pokoleń rodzin; mężczyźni, kobiety, dzieci, siostrzenice, siostrzeńcy, wnuki, wszyscy żyjący z dywidend, odsetek i czynszów dobrze skonstruowanych portfeli, które dyrektorzy zarządzający zbudowali w ich imieniu. Szanse są dobre, nigdy nie słyszałeś ich imienia. Jest to zgodne z projektem.

Jeden klient, człowiek, któremu przez długi czas zarabiali ogromne sumy, niecierpliwił się konserwatyzmem podczas boomu dot-com. Obserwował, jak jego przyjaciele zarabiają 20%, 30% rocznie, rok po roku, gry hazardowe na giełdach internetowych, które nie mają dochodów, klientów i nie ma zrównoważonego biznesplanu. Ta konkretna firma odmówiła udziału. Miała długą historię sięgającą czasów sprzed Wielkiego Kryzysu. Kultura firmy była przesiąknięta ideą, że gdy klient był bogaty, celem było przede wszystkim utrzymanie klienta w dobrej kondycji; powrót był drugorzędny. W rezultacie, podczas gdy fundusze S & P 500, aktywne fundusze inwestycyjne i inwestorzy indywidualni świata wypchali swoje portfele ze śmieciami, nic nie zrobili. Siedzieli na niebieskich giełdach żetonów, takich jak Johnson & Johnson, przez kilka lat źle spisując indeks, ponieważ poziom gotówki został zbudowany, czekając na wdrożenie, gdy na horyzoncie pojawi się inteligentna szansa.

Klient w końcu stał się zdenerwowany. Zadzwonił, ze złością domagając się rozmowy z dyrektorem zarządzającym. Kiedy dostał jeden przez telefon, krzyczał coś w stylu: "Co, do cholery, płacę ci tyle pieniędzy co roku, żeby tam zrobić?" Moje portfel praktycznie nie ma obrotów, nie kupujesz ani nie sprzedajesz. Wszyscy inni zarabiają pieniądze i czekasz na powrót Elvisa. "

Dyrektor zarządzający, po obejrzeniu tego typu rzeczy w latach 60., spokojnie odpowiedział na to w następujący sposób: "Zatrudniamy nas na naszą radę." Nasza rada: "Idź grać w golfa." Nie kupimy czegoś, co wiemy, że jest przewartościowane po prostu dlatego, że robią to inni ludzie, nie zarządzamy pieniędzmi na zasadzie presji rówieśników, ale fundamentami, czasami płacisz nam, by trzymać cię z dala od własnych najgorszych instynktów.

Oczywiście miał rację. Nie mam pojęcia, czy ten konkretny klient wypłacił i opuścił firmę (późniejsza historia wskazywałaby, że byłby to kosztowny błąd, gdyby to zrobił), ale niektórzy ludzie, z jakiegokolwiek powodu, nie mają siły woli ani hartu ducha, by myśleć długoterminowo i zachowywać się inteligentnie. Czują potrzebę zawsze robienia czegoś. Proste inwestowanie jest bardziej opłacalne. Nigdy tego nie zapomnij.