Dlaczego niektórzy wyrafinowani inwestorzy nie kupują funduszy indeksowych

Pomimo faktu, że jest to doskonały wybór dla wielu inwestorów, fundusze indeksowe nie są doskonałe

W artykule, który napisałem o funduszach indeksowych, powtórzyłem, co musi być teraz po raz dziesięciotysięczny:

Przez lata, pisząc o inwestowaniu, wielokrotnie udawałem do domu, że akademickie dowody są dostatecznie jasne: dla typowego inwestora, szczególnie dla tych, którzy dopiero zaczynają inwestować w coś innego niż certyfikaty depozytowe , najbezpieczniejsi, najlepiej sposobem na budowanie bogactwa poprzez akcje jest bezbłędne stosowanie prostej formuły poprzez bańki i popiersia, inflację i deflację:

  1. Inwestuj w pasywne fundusze indeksowe, które mają najniższe wskaźniki wydatków , oferują szeroką dywersyfikację i mają niskie obroty
  2. Praktykuj uśrednioną dyscyplinę kosztu dolara, aby z czasem wykorzystać ceny rynkowe
  3. Jeśli możesz sobie pozwolić na rezygnację z konsumpcji, zbierz więcej pieniędzy, reinwestując swoje dywidendy
  4. Skorzystaj ze strategii i schronisk podatkowych, w tym lokowania aktywów lub pozycjonowania aktywów.

Jednym z najczęstszych pytań, które otrzymuję od ludzi, jest: "Dlaczego ktoś nie zainwestowałby w fundusze indeksowe, jeśli jest to tak świetny interes?". Aby zrozumieć powody, należy zrozumieć, że istnieją przede wszystkim trzy różne typy inwestorów funduszy indeksowych:

  1. Ci, którzy indeksują, ponieważ rozumieją korzyści i wolą je pomimo swoich ograniczeń i wad, ze względu na prostotę, spokój, brak odpowiednich alternatyw (takich jak wybór funduszu powierniczego w ramach planu 401 (k) ) lub brak zainteresowania analizą poszczególnych papierów wartościowych.
  2. Ci, którzy nie zastanawiają się nad tym i nie indeksu, ponieważ właśnie to powinni usłyszeć.
  3. Ci, którzy mają obsesję ideologiczną, starają się indeksować w ten sam sposób, co faryzeusze dawniej przestrzegali prawa, mając "formę pobożności, ale zaprzeczającą jej mocy". Wiedzą, że indeksowanie działa, wymagają tego wszyscy inni, ale dość często nie rozumieją mechanizmy leżące u podstaw lub powody, dla których działa, mimo że uważają się za ekspertów.

Pierwsza grupa to ludzie tacy jak Jack Bogle, patron funduszu inwestowania w indeksy i założyciel Vanguard. W przeszłości polecałem jego wspaniałe książki i mówiłem o tym, jak bardzo podziwiam jego misję, jego przesłanie i karierę służby, aby uczynić świat lepszym, sprawiedliwszym miejscem dla drobnych inwestorów.

Jego życie jest dobrze przeżywane. Miliony emerytów zawdzięczają swój finansowy sukces swojej innowacyjności i pracy i myślę, że jest wielu ludzi na świecie, którzy ignorują jego rady i mogą doświadczyć o wiele bardziej lukratywnych wyników, jeśli wezmą swoje pisma do serca.

Bogle jest zarówno intelektualnie uczciwy, jak i, w bardzo realnym sensie, uczony. Starał się znaleźć lepszy sposób inwestowania i zidentyfikował pewne cechy, które w połączeniu, doprowadziły do ​​wysokich prawdopodobieństw dobrych długoterminowych rezultatów. Obejmowały one takie rzeczy jak:

Fundusz indeksowy, jeden z wielu wkładów Bogle na świecie, był jego zalecanym mechanizmem wykorzystania tych sił dla przeciętnego inwestora.

Nie było nic z natury magii w samym funduszu indeksów - jest to zwykły fundusz inwestycyjny, który kupował akcje w oparciu o wcześniej ustalony zestaw reguł, niezależnie od warunków rynkowych - z tym wyjątkiem, że usunął potrzebę osądu inwestora indywidualnego w zakresie wyboru poszczególne papiery wartościowe. Stanowiło to także psychologiczną barierę pomiędzy emocjonalnymi inwestorami, z których wielu zdziwiłoby się brakiem doświadczenia po spadku udziału Google lub Procter & Gamble o 30%. (To szokujące, ale wiele osób, które posiadają fundusze indeksowe, wydaje się zupełnie nieświadome faktycznych firm, które posiadają w tym funduszu indeksowym - jeśli w to wątpisz, zapytaj kogoś z ich całkowitą wartością netto w funduszu indeksowym S & P 500, co to jest ich 20 najlepszych akcji Szanse są, nie mogą ci powiedzieć, ale te 20 akcji i tylko te 20 zapasów stanowią prawie 30% ich aktywów!)

Inną zaletą funduszu indeksowego było to, że ponieważ nie wymagało to osądu, nie trzeba było płacić komuś, kto uruchomił pieniądze. (W wielu przypadkach aktywnie zarządzane fundusze powiernicze radzą sobie świetnie w porównaniu z funduszami indeksowymi, które pozostają tylko w tyle po uwzględnieniu opłat, które są wykorzystywane do rekompensaty dla menedżerów portfela).

Wielu inwestorów odnoszących sukcesy w historii zgromadziło dużo majątku, korzystając z tych samych podstawowych zasad, które Bogle określił w swoich badaniach z jednym wyjątkiem: zastąpili wycenę poszczególnych papierów wartościowych zwykłymi zakupami, używając zestawów umiejętności księgowych do wyceny akcji, tak jakby były to prywatne firmy , nieruchomości lub obligacji . Ci ludzie nie są inwestorami giełdowymi . Nie aktywnie ścigają gorące akcje, które powstają, żyjąc jak stereotyp z filmu z lat osiemdziesiątych. Są to Anne Scheibers na świecie, pozostawiając 22 miliony dolarów. Są to Jack MacDonald's świata, pozostawiając 188 milionów dolarów. Są to hodowcy bydła na świecie z ośmiocyfrowymi wartościami netto, którzy trzymają swoje bogactwo w tajemnicy nawet przed swoimi dziećmi. To są William Ruanes na świecie; Charlie Mungers na świecie.

Ludzie tacy jak ten spędzają lata na tworzeniu portfela spółek, w których posiadali udział w akcjonariacie, traktując akcje publiczne tak samo jak inne aktywa nabyte dla swojej rodziny. Zazwyczaj inwestorzy ci byli dobrze wykształceni, zamożni i, w wielu przypadkach, przedsiębiorczy, nie wahając się rozpocząć działalności gospodarczej, jeśli mieli okazję zarobić pieniądze. (Zawsze są wyjątki: w historii odkryto wielu nauczycieli szkolnych, dozorców i hydraulików, którzy należą do tej kategorii po rozwinięciu żarliwej miłości do finansów, która prowadzi ich do zrozumienia na poziomie MBA rachunku zysków i strat i bilansu i / lub nieustępliwość do ciągłego zakupu udziałów własnościowych w znakomitej firmie, którą rozumieją.)

W przypadku inwestorów o wyrafinowanych inwestycjach, którzy korzystali z tych samych funduszy indeksowych oferowanych bez metodologii funduszy indeksowych, zakup funduszu indeksu był oczywiście i jest irracjonalny z wielu powodów.

1. Zaawansowany inwestor może nie chcieć kupować funduszu indeksowego, ponieważ on lub ona może nie chcieć kupować aktywów przewartościowanych

Jak wyjaśniłem raz na swoim osobistym blogu, wyobraź sobie, że rok 2001. W tym czasie mogłeś zaparkować swoje pieniądze w 30-letniej obligacji skarbowej, popartej przez rządową władzę skarbową rządu Stanów Zjednoczonych, i zarobił 5,46% na twoje pieniądze każdego roku. Bez ryzyka niewykonania zobowiązania każdy inteligentny inwestor wymagałby co najmniej 5,46% + premii za ryzyko + współczynnika modyfikacji inflacji, aby uzasadnić rezygnację z tego, co jest uważane (akademickim) za najbezpieczniejszą inwestycję na świecie. Oznaczało to stopę nie mniejszą niż 11,5%, po uwzględnieniu wzrostu, przed rozstaniem się z gotówką na zakup alternatywnego składnika aktywów.

W tym czasie Wal-Mart Stores, Inc. notował 46,75 USD za akcję. Po opodatkowaniu zarobił 1,49 USD na akcję. Oznacza to, że inwestor "kupował" zysk z zysków w wysokości zaledwie 2,54% po opodatkowaniu, i że nie obejmował nawet podatku od dywidend, który byłby należny federalnemu, państwowemu, aw niektórych przypadkach samorządy miały te dochody dystrybuowane do właścicieli! Taka szalona wycena miałaby sens, gdyby Wal-Mart był szybko rozwijającym się punktem początkowym w całym kraju, ale była to firma, która była dosłownie największym sprzedawcą na Ziemi w tym czasie. Właściciele mieli gwarancję, że zarobią zaledwie 2,54% + wzrost zysków, skorygowany o zmiany w wycenie wielokrotności (Bogle określa to jako czynnik "spekulacyjny zwrot"). Daleki od pozytywnego zwrotu, nawet nadążanie za stopą inflacji będzie trudne.

Pod żadnym pozorem inteligentny biznesmen lub bizneswoman z wykształceniem księgowym nie zamierzali w tym czasie kupować akcji Wal-Mart, po tej cenie. Nie miało to nic wspólnego z wyczuciem rynku - nie przewidywałby, czy akcje Wal-Mart będą wyższe, czy niższe jutro, w przyszłym tygodniu lub nawet w przyszłym roku, ponieważ takie rzeczy są niepoznawalne - opierają się wyłącznie na matematyka własności prywatnej pod wieloma względami identyczna do tego, jak restauracja określa, czy chce zaryzykować swoje pieniądze, aby otworzyć kolejną restaurację w danej lokalizacji, czy też inwestor nieruchomości decyduje, czy powinna kupić budynek po pewnej cenie w oparciu o prawdopodobną przyszłość czynsze.

W międzyczasie inwestor indeksowy zobaczyłby kilka punktów procentowych swoich zakupów z indeksu przydzielonych na akcje Wal-Mart. Dla typowego pracownika, który nie ma tła księgowego lub kogoś, kogo nie obchodzi to, jak sądzą, to na dłuższą metę zadziała, to jest w porządku. Czemu? Z wystarczającą ilością czasu, uśrednieniem kosztu dolara, reinwestowaniem dywidend i schroniskami podatkowymi, powinno się to skończyć w porządku, ponieważ szalone ceny na najwyższym poziomie są rekompensowane przez obniżanie niskich wartości podczas zawirowań. Dla odnoszącego sukcesy właściciela zakładu produkcyjnego o wartym milionem dolarów majątku, który cały czas ocenia finanse, lub adwokata podatkowego, który czuje się komfortowo, dostosowując się do GAAP i określając, ile pieniędzy naprawdę zarabia przedsiębiorstwo, jest zupełnie niepotrzebny.

Czy ci dobrze poinformowani inwestorzy udają ignorantów? Czy powinni chcieć kupić aktywa, których nie chcą posiadać po cenie, która ich zdaniem jest głupia (i nigdy nie zapłaciliby za prywatną firmę) po prostu dlatego, że wszyscy mówią, że powinni? Czy powinni oni następnie płacić stały wskaźnik kosztów funduszu inwestycyjnego - nawet jeśli najniższy poziom kosztów nadal nie jest zerowy - na utrzymanie tego aktywa? Dla trzeciej grupy inwestorów indeksowych - ideologicznie obsesyjnie - odpowiedź, jakiej żądają, wbrew wszelkiej logice i zdrowemu rozsądkowi, jest "tak". Ponieważ wielu z nich nie ma pojęcia, czym właściwie jest fundusz indeksu, przylegają do niego z zapałem, który uczyniłby dawną religię samą w sobie dumą, przejawiającą formę chciwego redukcjonizmu; Odpowiedzi kłębków bezmyślnie.

To niekoniecznie jest złe. Szczerze mówiąc, wyrafinowani inwestorzy powinni zachęcać do takiego zachowania, ponieważ typ osoby, która może wprowadzić ten rodzaj błędu z powodu braku myślenia, jest typem osoby, która najbardziej potrzebuje indeksowania. Stwarza ten paradoks, gdy próba poinformowania ich o niezrozumieniu zarówno pracy Bogle, jak i matematyki, może spowodować ogromne straty finansowe. (Na litość boską, znaczna część argumentacji Bogle opiera się na wyższych niż normalne kosztach zarządzania, z których żadna nie dotyczy wyrafinowanych inwestorów zdolnych do podejmowania własnych decyzji dotyczących alokacji, których fanatycy nie uznają!) Zamiast tego powinny one być zachęcony, a ich wiara w indeksację wzmocniona.

To jest powód, dla którego ja osobiście powtarzam to często i z każdej pulpit mam: Jeśli nie wiesz, co robisz, kupić fundusz indeksowy. Jeśli wiesz, co robisz, ale nie chcesz przeszkadzać, kup fundusz indeksowy. Jeśli masz nawet pytanie, co robisz, kup fundusz indeksowy.

2. Zaawansowany inwestor może nie chcieć kupować funduszu indeksowego, ponieważ on lub ona może nie chcieć narażenia się na pewne obszary gospodarki, do których jest już związana jego fortuna

Dwie prywatne firmy mojej rodziny wymagają dużej ilości technologii. Gdyby kiedykolwiek doszło do cyberataku na Stany Zjednoczone lub innego okropnego wydarzenia, które zniosło infrastrukturę telekomunikacyjną, przepływy pieniężne uległyby pogorszeniu, być może na tygodnie, a nawet miesiące. Aby zdywersyfikować tę możliwość, osobiście nie chcę posiadać wielu firm technologicznych, z których wszystkie byłyby tak samo dotkliwe w tak niesprzyjających okolicznościach. Od naszych firm do naszych osobistych kont emerytalnych, do kont depozytowych, które podarowaliśmy młodszym pokoleniom naszej rodziny, ani mój mąż, ani ja nie jesteśmy w trakcie ładowania oprogramowania lub sprzętu. Istnieje zbytnio skorelowane ryzyko . Nasza osobista sytuacja bardzo różni się od przeciętnej rodziny. Trzeba to wziąć pod uwagę przy alokacji naszego majątku. Nie ma jednego uniwersalnego rozwiązania, jeśli chodzi o zarządzanie pieniędzmi.

W rezultacie nasze portfolio nie zawiera prawie żadnych firm technologicznych. Nawet jeśli oznacza to, że mamy się składać na niższym poziomie (z pewnością nie udało się tego w ciągu ostatnich kilku dekad, ale ze względu na argument, powiedzmy, że tak się stało), nadal chcielibyśmy zachowywać się w taki sposób, ponieważ pozwala nam lepiej spać w nocy. Jeśli znalazłem konkretną firmę technologiczną, która mnie zainteresowała, mogę kupić udziały, ale byłby to wyjątek od reguły.

Jest to podstawowe zarządzanie ryzykiem; coś, czego musisz się nauczyć, kiedy twój majątek osiągnie określoną wielkość, jeśli chcesz uniknąć przebudzenia, aby znaleźć rodzinę w zrujnowanym miejscu. Być może czytam zbyt wiele powieści Charlesa Dickensa lub Jane Austen w szkole, ale to nie jest wynik, który należy się rozkoszować. Jak mówi przysłowie: "musisz tylko raz stać się bogatym". Po zbudowaniu podstawowej wartości netto ochrona jest ważniejsza niż bezwzględna stopa zwrotu z aktywów.

3. Wyrafinowany inwestor może nie chcieć kupować funduszu indeksowego, ponieważ on lub ona może chcieć nawet lepszej efektywności podatkowej

Wyobraźmy sobie, że chcesz naśladować S & P 500 lub Dow Jones Industrial Averages . Zamiast kupować fundusz inwestycyjny z mandatem indeksu, każdy, kto ma portfel o przyzwoitej wielkości, mógłby równie łatwo zbudować ten indeks bezpośrednio, kupując akcje akcji, które składają się na indeks. Pozwoliłoby to na zaawansowane techniki ściągania podatków, a więcej pieniędzy w kieszeni pojawi się 15 kwietnia, kiedy rachunki do IRS będą należne.

Sam John Bogle wyjaśnia to w swoich książkach na temat indeksowania, pisania, "Posiadanie indywidualnych zapasów w perspektywie długoterminowej może nie tylko być mądre, ale znacznie bardziej efektywne podatkowo". Kiedyś dostarczyłem modelowe portfolio tego, jak to będzie wyglądać w realnym świecie, wykorzystując DJIA jako szablon.

4. Zaawansowany inwestor może nie być zadowolony z metodologii głównych funduszy indeksowych

Kiedy kupujesz fundusz indeksowy, zlecasz swoje myślenie komuś innemu. W przypadku Dow Jones Industrial Average jest to redakcja The Wall Street Journal , która określa komponenty w najsławniejszym na świecie indeksie giełdowym. W przypadku S & P 500 inni inwestorzy ustalają ceny akcji zwykłych, kupując je lub sprzedając bezpośrednio, określając kapitalizację rynkową każdej firmy. Oba nadal wiążą się z ludzkim osądem, po prostu nie twoim.

To, co sprawia, że ​​nie jest to możliwe dla wyrafinowanych inwestorów, to fakt, że fundusze indeksowe uszeregowane według kapitalizacji rynkowej (np. S & P 500) są skonstruowane w najgłupszy możliwy sposób. Oznacza to, że kupujesz więcej akcji danej akcji, ponieważ cena staje się droższa, a akcje sprzedawane są coraz tańsze; dosłownie kupując wysokie i sprzedające niskie lub wręcz przeciwnie do tego, jak należy prowadzić swoje inwestycje. Niestety, jest to jedyny realistyczny mechanizm, ponieważ aktywa zainwestowane w fundusze indeksowe są tak ogromne, że nie można osiągnąć podstawowych lub równych wag. Nie ma możliwości, aby Vanguard mógł mieć równie ważony indeks indeksu S & P 500 z obecną bazą aktywów. To nie jest możliwe. Jednak wyrafinowany inwestor mógłby je zbudować bezpośrednio.

Istnieje kilka powodów, dla których wyrafinowany inwestor może skorzystać z funduszu indeksowego

Istnieje wiele sytuacji, przyczyn lub okoliczności, w których zaawansowany inwestor może zwrócić się do funduszy indeksowych. W niektórych przypadkach może on być w niekorzystnej sytuacji w zrozumieniu konkretnego sektora. Na przykład dobrze zaopatrzony bankier może być w stanie ocenić poszczególne akcje banków i mądrze wybierać inwestycje w swojej branży, ale nie ma pojęcia, jak analizować firmy farmaceutyczne. W takim przypadku kupowanie taniego funduszu indeksów farmaceutycznych może okazać się najmądrzejszym sposobem działania.

W innych przypadkach może nie chcieć zajmować się wieloma walutami, papierkową robotą lub różnymi standardami rachunkowości wynikającymi z inwestycji zagranicznych. Któregoś dnia ktoś na moim osobistym blogu napisał o tym, jak kupił więcej akcji Vanguard FTSE Europe ETF (symbol giełdowy VGK). Dla obywatela amerykańskiego, który próbuje dostać się w posiadanie akcji niektórych największych europejskich firm, jest to jeden z najlepszych funduszy indeksowych. Za jednym zakupem kupujesz koszyk z niebieskimi zapasami chipów zza stawu, w tym niesamowite nazwy, takie jak Nestle, Novartis, Royal Dutch Shell, BP i Total. Gdybym miał kupić europejski fundusz indeksowy, zamiast wyceniać i kupować pojedyncze firmy na długoterminową własność, znalazłby się na szczycie mojej listy.

Wyrafinowany inwestor może chcieć nie martwić się o swoją rodzinę po tym, jak umarł. Sam Warren Buffett powiedział, że po jego odejściu, jego żona pozostanie ze znaczną częścią swojej fortuny zainwestował 90% w fundusze indeksowe S & P 500 i 10% gotówki pomimo faktu, że przez całe życie powiedział, że nigdy nie był osobiście właścicielem jednego fundusz wzajemny.

Nic z tego nie zmienia faktu, że fundusze indeksowe pozostają najlepszym sposobem, aby większość ludzi mogła czerpać korzyści z posiadania kapitału, szczególnie jeśli nie są zainteresowani ani nie są w stanie ocenić poszczególnych przedsiębiorstw, które mogą chcieć nabyć. Poza tym nic nie stoi na przeszkodzie, by ktoś indeksował duży procent swoich aktywów i utrzymywał się na boku, by kupować firmy, które chcą posiadać. Kto powiedział, że nie możesz zatrzymać 90% swoich udziałów w tanich funduszach indeksowych i rutynowo kupować akcje Coca-Coli, Diageo, General Mills lub jakiejkolwiek innej korporacji, w którą mocno wierzysz? W końcu to twoje pieniądze.