Ile jest wystarczającej dywersyfikacji?

Naukowcy powinni osiągnąć idealny poziom dywersyfikacji przez 50 lat

Czy zastanawiałeś się kiedyś: "Ile wystarczy dywersyfikacji ?". Jest to pytanie, które często nęka nowych inwestorów, zwłaszcza gdy zdają sobie sprawę z potężnych, matematycznych zalet dywersyfikacji. Zapewnia nie tylko ochronę na minusie w przypadku, gdy indywidualna firma popadnie w kłopoty, ale także, jako odrobinę bonu loterii na plus, ponieważ istnieje zwiększona szansa, że ​​jedno z twoich zasobów zamieni się w gwiazdę, jak Home Depot, Wal -Mart lub Microsoft, ciągnąc za sobą cały złożony roczny wskaźnik wzrostu wartości twojej rodziny.

Na szczęście dla nas wszystkich naukowcy przyglądali się tej kwestii od pokoleń i osiągnęli dość wąski zakres całkowitych zapasów, które muszą być przechowywane w portfelu inwestycyjnym, aby zmaksymalizować korzyści płynące z dywersyfikacji.

Przyjrzyjmy się historii debaty na temat dywersyfikacji giełdowej, przyglądając się czterem ważnym badaniom, które można napotkać w kampusach uniwersyteckich.

Evans and Archer Calculated 10 Stocks Były wystarczająco zróżnicowane w 1968 roku

Jak każdy student finansowy pewnie wie (i prawie każdy podręcznik finansowy stara się ci o tym przypomnieć), po raz pierwszy każda poważna praca naukowa we współczesnym świecie usiłowała odpowiedzieć na pytanie: "Ile wystarczy dywersyfikacja?" przyszedł w grudniu 1968 roku, kiedy John L. Evans i Stephen H. Archer opublikowali opracowanie zatytułowane " Dywersyfikacja i redukcja dyspersji: analiza empiryczna w Journal of Finance , Tom 23, Issue 5, strony 761-767.

Na podstawie ich pracy, Evans i Archer odkryli, że w pełni opłacony, wolny od długów portfel (czytaj: brak pożyczek zabezpieczających przed marżą ) z zaledwie 10 losowo wybranych akcji z listy 470 firm, które miały pełne dane finansowe dostępne przez poprzednią dekadę (1958-1967) był w stanie utrzymać tylko jedno standardowe odchylenie, czyniąc go praktycznie identycznym z rynkiem giełdowym jako całością.

Takie podejście polegające na wybieraniu losowych firm bez względu na podstawową analizę bezpieczeństwa, w tym rachunek wyników i bilans , jest znane w literaturze naukowej jako "naiwna dywersyfikacja". Inwestor, który się w to angażuje, praktycznie nie ocenia ludzkiego osądu i nie rozróżnia między biznesem podobnym do towarowego a firmą o wysokiej wartości franczyzy . Nie czyni rozróżnienia pomiędzy firmami, które toną w długach, a tymi, które nie są winne nikomu ani grosza, i mają mnóstwo gotówki siedzącej dla dodatkowego bezpieczeństwa, co pozwala przetrwać nawet Wielką Depresję.

Istota ich ustaleń: Wraz ze wzrostem dywersyfikacji poprzez dodanie dodatkowych pozycji do portfela akcji, maleje zmienność (określana jako ryzyko). Jednak przychodzi moment, w którym dodanie dodatkowej nazwy do planu inwestycyjnego zapewnia bardzo małą użyteczność, ale zwiększa wydatki, obniżając zwrot. Celem było znalezienie tego progu wydajności.

Statystka Meira wierzyła, że ​​Evans i Archer są w błędzie, twierdząc w 1987 roku, że potrzeba było 30-40 akcji, aby uzyskać wystarczającą dywersyfikację

Prawie dwadzieścia lat później Meir Statman opublikował " Ile zapasów tworzy zdywersyfikowany portfel? w Journal of Financial and Quantitative Analysis, Tom 22, No. 3, September 1987 , i podkreślił, że Evans i Archer byli w błędzie.

Uważał, że inwestor nie ma długów, minimalna liczba pozycji w zapasach, aby zapewnić odpowiednią dywersyfikację, wynosiła 30. Dla tych, którzy korzystali z pożyczonych funduszy, 40 wystarczyło.

Campbell, Lettau, Malkiel i Xu opublikowały gazetę w 2001 r. Upierająca się zwiększona zmienność zapasów wymagała aktualizacji dla Evan i Archer, ponieważ 50 zapasów było teraz potrzebnych

W tym, co jest teraz dobrze znanym opracowaniem z wydania " The Journal of Finance" z lutego 2001 r . , "Volume LVI", nr 1, John Y. Campbell, Martin Lettau, Burton G. Malkiel i Yexia Xu, opublikowano badanie zatytułowane " Have Individual". Zapasy stają się bardziej niestabilne? Empiryczna eksploracja ryzyka idiosynkratycznego . Przyjrzano się oryginalnemu badaniu dywersyfikacji Evans and Archer i podjęto próbę powtórzenia wyników na rynkach akcji. Stwierdzono, że zmienność stała się wystarczająco wysoka, aby osiągnięcie tych samych względnych korzyści w zakresie dywersyfikacji wymagało portfela nie mniej niż 50 indywidualnych akcji .

Domian, Louton i Racine zmienili definicję ryzyka na lepsze metryki realnego świata i zawarli w kwietniu 2006 r., Że nawet 100 zapasów było za mało

Ostatecznie opublikowany w listopadzie 2007 r. Na stronach 557-570 Przeglądu Finansowego po zakończeniu rok wcześniej, badanie, które zyskało dużą uwagę zwane dywersyfikacją w portfelach pojedynczych akcji: 100 akcji jest za mało , zmieniło definicję ryzyka na znacznie więcej inteligentna, realna ocena. Zamiast zastanowić się nad tym, jak bardzo zmieniło się dane portfolio - proponuję pochwalić się, ponieważ całkowicie wyjaśniłem moją dość silną profesjonalną opinię, że beta jako miara ryzyka jest zakończona bytem, ​​z wyjątkiem kilku sytuacji - próbowała ustalić, ile akcji były konieczne, aby wykorzystać naiwną dywersyfikację do zbudowania portfela, który nie byłby pozbawiony wolnej od ryzyka stopy skarbowej w okresie przetrzymywania dwóch dekad; w tym przypadku 1985-2004. Badanie zbudowało losowe portfele 1000 dużych, notowanych na giełdzie spółek w Stanach Zjednoczonych.

Konkluzja? Aby zmniejszyć ryzyko upadku o 99%, wskazując na ryzyko porażki 1 na 100, losowo złożony portfel musiał obejmować 164 firmy.

Jeśli kupiłeś z portfelem 10 akcji, masz 60% prawdopodobieństwo sukcesu, co oznacza 40% szans na porażkę.

Jeśli kupiłeś z portfelem 20 akcji, masz 71% prawdopodobieństwo sukcesu, co oznacza 29% szansy na porażkę.

Jeśli kupiłeś z portfelem 30 akcji, miałeś 78% prawdopodobieństwa sukcesu, co oznacza 22% szansy na porażkę.

Jeśli wybierzesz portfel 50 akcji, masz 87% szans na sukces, co oznacza 13% szans na porażkę.

Jeśli skorzystasz z portfela 100-akcji wspomnianego w tytule badania, masz 96% prawdopodobieństwo sukcesu, co oznacza 4% szansy na niepowodzenie. To może nie brzmieć dużo, ale kiedy mówimy o twoim standardzie życia, to oznacza, że ​​szanse na życie na Ramenie są równe 1: 25. To nie jest dokładnie to, jak chcesz spędzić złote lata, zwłaszcza jeśli planujesz przejść na emeryturę .

Krytyka badań dotyczących dywersyfikacji jest uzasadniona, chociaż są one nadal mało informatywne w ograniczonych okolicznościach

Jedną z ostrych krytyk, które mam w badaniu opublikowanym w 2007 r., Jest to, że został wyciągnięty z dużo bardziej ryzykownych zestawów potencjalnych inwestycji niż badania Archer i Evans z 1968 r. Przypomnijmy, że Archer i Evans byli znacznie bardziej selektywni we wstępnym badaniu przesiewowym. Trzymali się znacznie większych przedsiębiorstw (większe firmy z definicji, rzadziej rzadziej, mają większy dostęp do rynków kapitałowych, mają większe szanse na przyciągnięcie talentów niezbędnych do zachowania siebie i rozwoju, a także więcej zainteresowanych stron, które mogą wkroczyć na rynek; i zobacz, jak statek jest wyprostowany, jeśli sprawy pójdą kiepsko, co skutkuje niższymi katastroficznymi wskaźnikami wymazywania niż akcje o małej kapitalizacji rynkowej ). Następnie usunęli z rynku każdą firmę, która nie miała udokumentowanych dziesięcioletnich doświadczeń, aby uniknąć skłonności Wall Street do obstawiania obiecujących nowych przedsiębiorstw, które nie są w stanie dostarczyć.

Te dwa czynniki same w sobie oznaczają, że grupa, z której Archer i Evans budowali swoje naiwne portfele dywersyfikacyjne, była znacznie lepsza niż ta, którą wykorzystano w najnowszym badaniu. Nie powinno to dziwić nikogo, kto miałby racjonalnie dobrze w licealnej matematyce, że konieczna jest większa dywersyfikacja, ponieważ jakość potencjalnych kandydatów w puli spadła gwałtownie. To powinien być z góry ustalony wniosek dla każdego, kto ma rzeczywiste doświadczenie. Prawdopodobieństwo bankructwa małej, mało znanej łodzi jest wyższe niż w przypadku firmy Exxon Mobil lub Johnson & Johnson. Liczby są jasne.

Chociaż takie badanie dywersyfikacji mogłoby być przydatne dla takich firm, jak Charles Schwab, które zmierzają w kierunku zgromadzonych elektronicznie portfeli papierów wartościowych (czyt. Brak osądów ludzkich), są one praktycznie bezużyteczne dla rozsądnie inteligentnego, zdyscyplinowanego inwestora.

Wątpię? Rozważ konsekwencje, jeśli wyniki są prawidłowe. Przypuśćmy, że od tego wieczora 25 największych giełd reprezentuje następującą koncentrację następujących indeksów giełdowych:

Jak zatem możliwe jest dzieło utalentowanych naukowców, takich jak dr Jeremy J. Siegel z Wharton, kiedy pokazuje się co 17 lat, akcje wyprzedziły inflację - skorygowały zyski z obligacji? Proste: główne wskaźniki mają znaczenie w postaci zmian jakościowych wypieczonych w ich metodologii. Normalni ludzie nie biorą lotki i rzucają tę strzałę na listę nazwisk, budując portfel w ten sposób. (Gdyby tak było, to całkowicie oddzieliłoby wskaźniki p / e od rzeczywistości, ponieważ pieniądze były równomiernie wypłacane w przedsiębiorstwach o niższym poziomie akcji. Mówiąc prościej, jeśli wszyscy inwestorzy wrzucą 1/500 swojej wartości do Apple z kwotą 700 miliardów dolarów kapitalizacja rynkowa i 1/500 ich aktywów w United States Steel Corp., z kapitalizacją rynkową w wysokości 3,6 miliarda USD, nie mogły zaabsorbować zleceń kupna, a akcje zostałyby wysłane na orbitę z zerowym uzasadnieniem. handlu z silnym upustem do jego wartości wewnętrznej. )

DJIA, który pokonał S & P 500 przez całe życie przez nieistotne 50 do 100 punktów bazowych rocznie (co daje prawdziwe pieniądze, gdy mówisz o kilku dekadach) jest ręcznie wybierany przez redaktorów The Wall Street Journal . Tylko największe, najbardziej dochodowe, reprezentatywne firmy na świecie wchodzą na listę. Jest to słynna hala magazynowa z chipem .

NASDAQ i S & P 500 to indeksy ważone kapitalizacją rynkową, czyli największy (i prawie zawsze najbardziej zyskowny, o ile nie mamy do czynienia z bańką giełdową), firmy są wpychane na szczyt i stanowią nieproporcjonalny odsetek zbiorowych aktywów właścicieli .

To nie wszystko. W szczególności praca Siegela pokazuje, że równie ważna, wszechstronna oferta oryginalnego S & P 500 w 1957 roku, bez żadnych późniejszych modyfikacji, pokonała faktycznego S & P 500 z różnych powodów, które określił w swoim obszernym dorobku, wskazując wykazali już rzeczywiste bezpieczeństwo większych firm w porównaniu do ich mniejszych odpowiedników.

Na końcu, jeśli chcesz wiedzieć, jak duża jest dywersyfikacja, patrz na Benjamina Grahama

Gdzie nas to zostawia? Podobnie jak wiele innych dziedzin finansów, można to podsumować jako: Benjamin Graham miał rację. Graham, który chciał, aby inwestorzy posiadali od 15 do 30 akcji, nalegał na siedem testów obronnych . Poświęć trochę czasu na matematykę i przekonaj się, że jego metodologia skutecznie i niedrogo stworzyła te same bulwary, z których korzystają główne indeksy giełdowe, co prowadzi do drastycznego spadku wskaźników niepowodzeń przy porównywalnych wskaźnikach koncentracji.

Jakie były te siedem testów? Rozszerzył je, ale wersja podsumowująca to:

  1. Odpowiednia wielkość przedsiębiorstwa
  2. Wystarczająco silna sytuacja finansowa
  3. Stabilność zarobków
  4. Ustanowiony rekord dywidendy
  5. Założony wzrost zysków
  6. Umiarkowany stosunek ceny do zysku
  7. Umiarkowany stosunek ceny do aktywów

Graham nie był zwolennikiem naiwnej dywersyfikacji. Chciał ustalonych, racjonalnych wskaźników. Weźmy na przykład wydajność zapasów linii lotniczych w porównaniu z zapasami artykułów konsumpcyjnych w ciągu ostatniego półwiecza. Prawdopodobieństwo ogłoszenia bankructwa w poprzedniej grupie w ciągu 50 lat ze względu na koszty stałe i zmienne przychody przy całkowitym braku mocy cenowej jest radykalnie wyższe. Z drugiej strony, konsumenci zszywek cieszą się znacznie bardziej zmiennymi strukturami kosztów, ogromnymi zwrotami z kapitału i realną ceną. Jeśli obaj zarabiają 15-krotnie, Graham może grzecznie nalegać, abyś miał upośledzenie poznawcze, aby uznać ich za równie atrakcyjnych kandydatów do dywersyfikacji. Usuń linie lotnicze z równania i, choć przegapisz okazjonalny spektakularny rok, taki jak 2015, kiedy ceny energii spadły, powodując, że ceny akcji prawie się podwoją, jest to najbardziej zbliżona do matematycznej pewności, którą dostaniesz w świecie finansów że Twoje stopy zwrotu z 25-50 lat wzrosną.

Wielu profesjonalnych inwestorów to wie. Niestety, ich ręce są związane, ponieważ są oceniane przez krótkoterminowych klientów, którzy mają obsesję na punkcie benchmarków z roku na rok lub nawet z miesiąca na miesiąc. Gdyby próbowali zachowywać się w najbardziej racjonalny sposób, zostaliby zwolnieni. Niewielu pozostanie z nimi na trasie.

Oczywiście, zawsze możesz mieć 100 akcji, jeśli chcesz. O wiele łatwiej w świecie tanich prowizji. Ludzie robią to cały czas. Woźny w Vermont zmarł w zeszłym roku i pozostawił po sobie majątek wart 8 milionów dolarów w co najmniej 95 firmach. Możesz też zignorować to wszystko i kupić fundusz indeksowy, ponieważ istnieje co najmniej pięć powodów, dla których są one prawdopodobnie najlepszym wyborem, pomimo zmian metodologicznych w ciągu ostatnich kilku dekad, które zasadniczo zmieniają charakter produktu.