Jeżeli następne pięć do dziesięciu lat rzeczywiście zapoczątkuje erę niskich i ujemnych zysków z rynku obligacji, wielu inwestorów będzie musiało znaleźć sposoby na ochronę swoich portfeli przed skutkami spadku koniunktury.
Mając to na uwadze, oto krótki przewodnik, który ma na celu wskazanie tego, co może - a może nie - działać dobrze, jeśli obligacje wejdą na rynek niedźwiedzi.
Skoncentruj się na krótkich terminach zapadalności, unikaj obligacji długoterminowych
Krótkoterminowe obligacje nie są ekscytujące i nie oferują zbyt wielu zysków. Są to jednak także bardzo konserwatywne inwestycje, które raczej nie spowodują znacznych strat na bessie. Natomiast obligacje długoterminowe mają znacznie wyższe ryzyko stopy procentowej niż obligacje krótkoterminowe, co oznacza, że rosnące stopy procentowe mogą potencjalnie zmiażdżyć ich wyniki .
Rozważmy to: W okresie od 1 maja do 31 lipca 2013 r. Rynek obligacji był mocno dotknięty, ponieważ rentowność 10-letniego banknotu wzrosła z 1,64% do 2,59%. (Należy pamiętać, że ceny i rentowności zmieniają się w przeciwnych kierunkach .) W tym okresie ETF ETF (VBW) Vanguard został uderzony za utratę 10,1%, podczas gdy ETF Banguardów Vanguard Intermediate Bond odrzucił 5.0 %.
W tym samym okresie wartość ETF Vanguard krótkoterminowych obligacji (BSV) spadła zaledwie o 0,6%.
Pomoże to zilustrować, że choć krótkoterminowe obligacje niekoniecznie będą stanowić pieniądze na bessie, o wiele mniej prawdopodobne, że poniosą znaczne straty niż ich długoterminowe odpowiedniki. Mówiąc najprościej: jeśli chcesz pozostać bezpiecznym, nie krępuj się.
Unikaj aktywów o wysokim ryzyku
Nie wszystkie segmenty rynku obligacji reagują w ten sam sposób na ten sam zestaw bodźców. Z biegiem czasu, na przykład, sektory o wyższym ryzyku kredytowym - takie jak obligacje korporacyjne o wysokim poziomie inwestycji i obligacje o wysokiej rentowności - wykazały się zdolnością do przewyższenia, gdy rentowności długoterminowe rosną. Jest jeszcze jeden czynnik, który może wejść w grę: prędkość, z jaką dochody rosną.
Jeżeli oczekiwana korekta w dół cen obligacji będzie następować stopniowo przez dłuższy okres, jest bardzo prawdopodobne, że te kategorie aktywów mogą przynieść lepsze wyniki, częściowo z powodu korzyści płynących z wyższych zysków . Jeśli jednak rynek obligacji doświadcza szybszej wyprzedaży - takiej, jaka miała miejsce na początku lat 80., 1994 r. I w drugim kwartale 2013 r. - wówczas obszary te prawdopodobnie ucierpią znacznie poniżej oczekiwań.
Inwestorzy powinni zatem zbliżyć się do rynku za pomocą strategii odpowiedniej dla obu scenariuszy. Rozważ fundusze na tych obszarach, ale szukaj bardziej konserwatywnych opcji - w tym krótkoterminowych funduszy obligacji o wysokiej stopie procentowej, które oferują połączenie przyzwoitego zysku i niższego ryzyka stopy procentowej, lub fundusze docelowych terminów zapadalności , które są w pewnym stopniu chronione przez ustalone terminy zapadalności.
Ponownie, grając w sposób konserwatywny - zamiast brać na siebie więcej ryzyka, aby zebrać dodatkowe zyski - będzie to nazwa gry na rynku niedźwiedzi.
Nie wpadaj w pułapkę Bond-Proxy
Jednym z popularnych sposobów działania w erze niskich stóp procentowych było poszukiwanie okazji do wypłaty dywidend i inwestycji hybrydowych, takich jak akcje uprzywilejowane i obligacje zamienne . Inwestycje te rzeczywiście osiągnęły bardzo dobre wyniki w latach 2010-2012, ale nie popełniajcie błędu: tak zwani "prokurentowie" mają większe ryzyko niż obligacje i prawdopodobnie osiągają gorsze wyniki w czasach rosnących stóp. Dokładnie tak było w drugim kwartale 2013 roku . Inwestorzy, którzy szukają dochodów poza rynkiem obligacji, niekoniecznie znajdą bezpieczeństwo w tych obszarach.
Najlepiej: nie podejmuj ryzyka związanego z rynkiem giełdowym - nawet w przypadku niedoszłych "konserwatywnych" inwestycji - chyba że masz tolerancję na przetrwanie strat krótkoterminowych.
Dowiedz się więcej o ryzyku związanym z obligacjami proxy tutaj .
Cztery inwestycje do rozważenia
Wielu inwestorów preferuje fundusze indeksowe ze względu na ich niskie koszty i względną przewidywalność, ale rynek niedźwiedzi jest powodem do rozważenia następujących inwestycji:
- Aktywnie zarządzane fundusze : Aktywni menedżerowie zazwyczaj pobierają więcej opłat niż ich pasywnie zarządzani odpowiednicy, ale mają także możliwość zmiany swoich portfeli w celu zmniejszenia ryzyka i przechwytywania wartości w miarę możliwości. W ten sposób inwestorzy korzystają z profesjonalnego menedżera, który podejmuje działania mające na celu zrównoważenie wpływu bessy. Najlepiej: utrzymuj skoncentrowane, niskie fundusze z długoletnim menedżerem i mocną historią.
- Nieskrępowane fundusze obligacji : "Unconstrained" to relatywnie nowa nazwa funduszy, w których menedżer jest zdolny do "pójścia gdziekolwiek" pod względem jakości kredytowej , terminów zapadalności lub lokalizacji geograficznych. Jest to następny krok od aktywnego zarządzania, ponieważ aktywne fundusze mogą być ograniczone do określonego obszaru rynków, podczas gdy nieograniczone fundusze nie mają takich ograniczeń. Szerszy zakres możliwości, przynajmniej teoretycznie, powinien być równoznaczny z większą liczbą sposobów na uniknięcie kryzysu na rynku.
- Obligacje o zmiennym oprocentowaniu : zamiast płacić stałą stopę procentową, obligacje te mają stopy zwrotu skorygowane w górę przy dominujących stopach procentowych. Chociaż nie jest to doskonała ochrona przed słabymi wynikami rynkowymi, można oczekiwać, że obligacje o zmiennym oprocentowaniu będą skuteczniejsze niż typowe inwestycje o stałym oprocentowaniu na rynku niższym.
- Międzynarodowe obligacje : Ponieważ na międzynarodowe gospodarki nie mogą mieć wpływu takie same okoliczności jak Stany Zjednoczone, niekoniecznie mogą one wykazywać słabe wyniki na bessie. Należy jednak zauważyć, że słowem operatywnym jest "może". W coraz bardziej połączonej globalnej gospodarce obligacje zagraniczne mogą bardzo dobrze odnieść taki sam - lub gorszy - efekt niż rynek amerykański. Najlepszym podejściem jest na razie monitorowanie, jak rynki międzynarodowe radzą sobie w stosunku do Stanów Zjednoczonych. Obligacje korporacyjne o rozwiniętym rynku, utrzymujące się stosunkowo dobrze w kwietniu i lipcu, mogą być warte uwagi jako źródło potencjalnej przewagi w nadchodzących latach.
Indywidualne obligacje to lepszy zakład niż fundusze na niższym rynku
W przeciwieństwie do funduszy obligacji, poszczególne obligacje mają ustaloną datę zapadalności. Oznacza to, że bez względu na to, co stanie się na rynku obligacji, inwestorzy mają gwarancję otrzymania zwrotu kapitału, chyba że emitent nie wywiąże się z zadłużenia. Daniel Putnam z InvestorPlace pisze w swoim artykule z sierpnia 2013 r. "Najlepszy sposób inwestowania w obligacje podczas przejścia na emeryturę":
"Indywidualne obligacje ... oferują dwie kluczowe korzyści. Po pierwsze, inwestorzy, którzy kładą nacisk na obligacje o wysokiej jakości i niskim prawdopodobieństwie niewykonania zobowiązań, są w stanie zminimalizować lub nawet wyeliminować podstawowe straty, które mogą wystąpić w przypadku funduszy obligacji. Nawet jeśli dochody gwałtownie wzrosną, inwestorzy mogą spać w nocy, wiedząc, że wahania rynku nie będą miały wpływu na ich ciężko zarobione oszczędności. Po drugie, rosnące stopy procentowe mogą faktycznie przynieść korzyści inwestorom w poszczególnych obligacjach, pozwalając im na zakup papierów wartościowych o wyższej stopie procentowej, gdy ich obecne aktywa dojrzewają. W środowisku z ujemnym zyskiem wartość tych dwóch atrybutów nie może być zawyżona. "
Jest to zdecydowanie podejście do rozważenia, ale bądźcie gotowi poświęcić czas niezbędny do przeprowadzenia odpowiednich badań.
Dolna linia
Podczas gdy rynek niedźwiedzi nie jest pewny, jasne jest, że szanse na słabszą przyszłość przewyższają szanse na powrót do tego rodzaju warunków wysokiej rentowności, które charakteryzowały lata 2010-2012. Inwestorzy - szczególnie ci w pobliżu emerytury - powinni zatem rozważyć sposoby ochrony swoich portfeli przed potencjalnie najgorszym scenariuszem.
Zastrzeżenie : Informacje na tej stronie są przeznaczone wyłącznie do celów dyskusji i nie powinny być interpretowane jako porady inwestycyjne. W żadnym wypadku informacje te nie stanowią rekomendacji kupna lub sprzedaży papierów wartościowych. Zawsze skonsultuj się z doradcą inwestycyjnym i specjalistą podatkowym zanim zainwestujesz.